Również tego jak rozpoznawać i rozumieć to, co dzieje się z nim dzieje w różnych sytuacjach. Prezentujemy listę zabaw, które mogą pomóc w poznawaniu emocji: Klub minek – siądź naprzeciw dziecka i rób różne miny. Pytaj maluszka, co one oznaczają, np. uśmiech – jesteś wesoła, usta w podkówkę – smutna.
Dzieci w tym okresie muszą sobie radzić z wieloma zmianami emocjonalnymi, które często są intensywne i trudne do zrozumienia. W artykule przedstawimy kilka skutecznych strategii, które mogą pomóc rodzicom i opiekunom radzić sobie z trudnościami emocjonalnymi u dzieci w okresie dojrzewania. Komunikacja jako klucz do zrozumienia
Celem badań była analiza związku strategii radzenia sobie ze stresem i PTG przy kontroli zmiennej wdzięczności w grupie 114 rodziców dzieci z rozpoznanym ASD, w wieku 22–51 lat. Założono
Istotne jest to, jak rodzic reaguje na emocje dziecka, jak sam przeżywa i sobie radzi z danymi emocjami, nie bez znaczenia jest także styl wychowawczy. fot. istock.com. Warto także wiedzieć, że są momenty w życiu dziecka, w których emocje wyjątkowo trudno kontrować, nawet jeśli dziecko już nieźle sobie z tym radzi.
niewysoka gorączka, wyraźnie gorsze samopoczucie, osłabienie, bóle brzucha, nudności. Dzieci zaatakowane przez rotawirusy są często ospałe, marudne, niechętne do zabawy, płaczliwe. Szybko pojawiają się także intensywne wymioty, które zwykle mijają w ciągu 48 godzin, czasem wcześniej.
Je li bowiem jako dzieci szybko i sprawnie nauczymy siê warto ciowaæ w³asne zachowania, zapewnimy sobie sta³¹ opiekê w sensie biologicznym i ¿ycie wolne od lêku i niepewno ci. ¯eby zrozumieæ, jak nabywamy zdolno ci do samooceniania siê, przysi¹d my na chwilê w parku, na ³awce i poobserwujmy dzieci bawi¹ce siê w piaskownicy.
Ja nie chce trojki, jedno lub dwa, mam kilka kolezanek z trojka dzieci i załuja. Mowia ze nie maja czasu dla siebie, dzieci jak maja zle humory to je wkurzaja itd. Ze nawet ich mezowie chociaz je namawiali to teraz zaluja. Calkowicie sie z tym zgadzam, dzieci sa wazne ale nie sa centrum swiata.
Często temperament mylimy z agresją i złym wychowaniem. Tymczasem warto wyodrębnić kilka rodzajów zachowań. Dziecko może być: pełne emocji, z którymi nie umie sobie radzić, niegrzeczne, zachowywać się w sposób nieakceptowalny. zmęczone lub nadpobudliwe w związku z jedzeniem, jakie spożyło.
trojka dzieci, Rodzina i dziecko - Forum Gdańsk, Gdynia, Sopot. Porozmawiaj o aktualnych problemach i radościach mieszkańców Trójmiasta.
Czytanie książeczek, układanie puzzli czy rysowanie mogą ułatwić sprawę i zaradzić problemom z zasypianiem. Z pewnością zbawienny wpływ zarówno na zasypianie, jak i samopoczucie oraz poczucie bezpieczeństwa dziecka ma regularny, przewidywalny rytm dnia, a także codzienne wieczorne rytuały.
gYcbL. 1 2011-01-15 17:11:29 mosia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-14 Posty: 6 Temat: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićCzy ktoś z was jest w stanie mnie zrozumieć i w jakiś sposób doradzić? Mam 28 lat i dwoje dzieci,teraz jestem w ciąży i za 9 tygodni rodzę. Byłam z mężem 9 lat a od roku po ślubie. Mój świat zawalił się na początku grudnia,kiedy to on powiedział mi że odchoszi,nie jest w stanie ze mną dłużej wytrzymać. Ma dość mojego charakteru, kłutni i awantur które nieraz wszczynałam faktycznie bez powodu. Zażuca mi że go nigdy nie wspierałam i nie dla dzieci nie chce dać mi szansy kilku dniach powiedział że poznał dziewczynę 7 lat młodszą,z którą wiele go łączy chodzi o charakter, że go rozumie ,nadają na tych samych falach,z nikim mu tak się dobrze nie rozmawia i ze ogólnie jest że ma on dzieci i że jestem w ciązy ale mimo to i tak spotykają to cały czas i widać że jak na razie rozwija się ich mi że jak z nią mu nie wyjdzie to do mnie nie wróci nigdy zażeka sie na wszystko i jej też tak mówi bo słyszałam jak rozmawiał z nią przez mieszkamy razem i ma tak zostać prawdopodobnie do czerwca, a w lipcu ma się że nie jestem idealna i mam wady żałuję niektórych swoich zachowań błagałam go prosiłam ale jest uparty w ogóle na cięzki charakter zawzięty i uparty. Bardzo go kocham i wie o tym ale jest w tę dziewczynę zapatrzony jak w do niego nie dociera. Chciałabym byśmy byli razem wszystko bym mu wybaczyla ale on ciągle przy swoim nigdy i sie spotykają wraca wieczorami,jeszcze nie znika na to pew ie kwestia czasu. Z początku podsłuchiwałam jego rozmowy z nią czytałam sms-y jakie piszą do siebie jak położył gdzieś telefon ale nie mam już nerwów nie chce zaszkodzić wiem co mam robić, czy mam czekać jak ta sytuacja sie rozwiąże czy pogodzić sie jakoś z tym nie potrafie. Za bardzo go jeszcze jedno,powiedział mi że jej rodzice nic jeszcze nie wiedzą, ale czy to coś zmieni jak się dowiedzą-nie robie sobie zbytnich że mieszka z nimi, studiuje i pracuje, są dość wątpie aby jej ten związek wybili z glowy ,ona chyba sie w nim zakochala, a on zachowuje sie jak że nigdy żadne z nas nie wyszalało się ja bylam jego pierwszą dziewczyna a on moim pierwszym jest ktoś kto bylby w stanie choć troche mnie zrozumieć lub coś 2 Odpowiedź przez sylwiunia23 2011-01-15 17:26:44 sylwiunia23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 294 Wiek: 24 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić witaj!wzrusza mnie twoja historia, i wiem co czujesz bo moja przyjaciolka przezywala dokladnie to samo co ty!naprawde wiem dobrze jak bardzo ciezka jest dla ciebie ta sytuacja i niestety ale jedyne co ci moge doradzic to tylko zebys sie z tym pogodzila przemyslala i zaczynala zycie od nie wroci do ciebie wlasnie dlatego ze ma juz ale fakt jest taki ze mezczyzna rzadko wraca do swojej bylej gdy juz kogos kolezanka miala naprawde identycznie!tez mezczyzna ja zostawil gdy byla juz wysoko w ciazy z ich drugim czy to bedzie dla ciebie jakims pocieszeniem ale ona teraz od 2 lat jest z mezczyzna ktory naprawde bardzo ja kocha a jej dzieci traktuje jak jej i wspiera bardzo szczesliwa i powiedziala mi kiedys ze cieszy sie ze nie byla z tamtym swoim dalej bo pewnie nie pasowali do mi ze napewno wyleczysz sie z tego ale potrzeba sie skupic teraz na swoim o to aby donosic ciaze urodzic zdrowe dziecko:) ,,Nigdy nie jestesmy tak bardzo bezbronni wobec cierpienia jak wtedy,gdy kochamy" 3 Odpowiedź przez nadzieja-2 2011-01-15 18:02:48 nadzieja-2 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-06 Posty: 56 Wiek: XXI Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićMnie Twoja historia nie tyle wzrusza, co budzi wściekłość na zachowanie Twojego męża. Dorosły to on pewnie jest, ale tylko w sensie metrykalnym, bo mężczyzna z charakterem nie zostawia matki z dziećmi dlatego, że się zakochał. A gdzie odpowiedzialność za założoną rodzinę, dzieci?! Myśli o tym, jak sobie poradzisz sama, jak utrzymasz rodzinę? Zakochany może stracić głowę, ale odpowiedzialność za Was to najważniejsza rzecz, którą powinien się kierować. Można już współczuć tej drugiej kobiecie, która szybko pożałuje wyboru. Nie potrafię zrozumieć ogromu egoizmu tej kobiety, która chce budować przyszłość na cudzym nieszczęściu, kosztem opuszczonych dzieci. Jesteś silniejsza niż przypuszczasz, na pewno dasz sobie radę, choć wiele trudnych chwil przed Tobą. Kiedyś, po latach zrozumiesz, że naprawdę nie było kogo nie zasługuje na minimum szacunku. 4 Odpowiedź przez czarnaa86 2011-01-15 18:54:29 czarnaa86 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: masażystka Zarejestrowany: 2010-11-22 Posty: 418 Wiek: 27 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Dokładnie, skup się teraz na sobie i dziecku bo to jest najważniejsze... A o nim zapomnij. Zobaczysz, że jeszcze będziesz szczęśliwa siła jest kobietą... 5 Odpowiedź przez mosia 2011-01-15 19:15:38 mosia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-14 Posty: 6 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićNajgorsze jest to że bardzo go prawde wszystko bym mu wybaczyła gdyby tylko kiedyś chciał a najgorsze jest to że zażeka sie ze nawet jak z nią nie będzie to do mnie nie wróci nigdy i odbiera mi tę nadzieje. On sam jest szczery wobec mnie aż do że nie są razem tylko sie spotykają i że ze sobą nie sypiaja. Jest mu z nią dobrze nie widzi w niej żadnych wad na razie ale sam nie wie czy z nią że ona nakłania go do wyprowadzki od nas i do rozwodu. Ale jemu na razie to nie na rękę. Umówiliśmy się miedzy sobą że do czerwca będzie z nami mieszkać ale jej to przeszkadza. Jeszcze nie powiedziała swoim rodzicom że spotyka sie z człowiekiem który ma rodzine, a ona mieszka u rodziców ma dopiero 21 mi on że ona ma bardzo rygorystycznych boi sie ze tego nie zaakceptuja albo wyżucą ją z domu a on na razie nie jest skory żeby z nią zamieszkać. Ten mój mąż twiedzi że to nie przez nią rozstał sie ze mną ale sam raz przyznał że jakby nie ona dałby nam jeszcze jedną że mam ciężki charakter ale przeciez każdy zasdługuje na szanse a w szczególności jak ma sie dzieci. A najbardziej boli to że zażeka sie że do nas nie wróci. Sama nie wiem czy robić sobie nadzieje. Może nie uda im sie .Znają się dopiero od półtora miesiąca w koncu. 6 Odpowiedź przez Amis 2011-01-15 20:30:44 Amis Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: technik logistyk Zarejestrowany: 2010-10-22 Posty: 1,963 Wiek: 40 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić mosiu omans twojego męza nie jest wytłumaczeniem i nie umiejsza jego ,ze człowiek zakochany nie widzi wad u wybranki -pewnie u ciebie tez kiedys nie czy kiedy już zacznie się owa kobieta kłócić ,wymagać to wtedy ty jeszcz ebędziesz takiego mądrale przyjąć- oby nie!Macie dzieci ,potrzebujesz wsparcia to nie przez ciebie jest to ,ze sie znaja dopiero póltora miesiącu świadczy o nim jak o ostatnim sobie panienki na czas twojej ciąży i wahań dosadność ale on nie jest wart ciebie i twoich walczy on nie ty-to on narozrabiął i wkrótce wróci na kolanach .Pozdrawiam-mysl tylko o dzieciach teraz one są najważniejsze. ,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.'' 7 Odpowiedź przez mosia 2011-01-15 23:53:36 mosia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-14 Posty: 6 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićWiem że to co piszecie na jakiś sens,rodzina mi wciąż powtaża że nie ja tylko jestem winna on też ale on tej winy nie widzi zwala wszystko na mnie. A prawda jest taka że nigdy domem nie zajmował się-w ogóle żadnymi sprawami oprócz wspólnych zakupów. Ja prałam ,sprzątałam,gotowałam, zawsze mniał wszystko pod nos podstawione jak wrócił z pracy,zawsze było posprzątane,dzieci zawsze czas że pracowałam,odwoziłam dziecko te pierwsze do żłobka zawsze sama i jeszcze domem zajmowałam się. On tylko przez całe nasze życie zajmował się pracą. Dziećmi do pierwszego roku to w ogóle bo nie radził sobie, nie potrafił lub też nie chciał. A żal ma też o to że nigdy jego pracy nie doceniałam ,jak się stara, że zawsze mówiłam że to tylko przecież to nie prawda bo wszystko robiłam sama-nigdy nie nażekałam,to powinno coś świadczyć,powinien się domyślić że to dla niego też było,aby mógł po tej pracy odpocząć. Zaczy6nam pomału dostrzegać jak on do tego wszystkiego samolubnie mi mówi że chce być chociaż raz w życiu szczęśliwy i pomyśleć o dopiero jest samolubne co nie?Ja cierpliwie poczekam zobaczę jak ta sprawa z nią rozwinie się przynajmniej naucze się w życiu cierpliwości i wyciszę trochę bo też zaczynam martwić się o nasze dziecko(schudłam w ostatnim czasie prawie 4 kg) a na prawdę nie chciałabym aby coś mu się pokaże. 8 Odpowiedź przez Lupus 2011-01-16 00:23:18 Lupus Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 1,202 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić nadzieja-2 napisał/a:Dorosły to on pewnie jest, ale tylko w sensie metrykalnym, bo mężczyzna z charakterem nie zostawia matki z dziećmi dlatego, że się dlatego, że się zakochał, to nie, ale dlatego:"nie jest w stanie ze mną dłużej wytrzymać. Ma dość mojego charakteru, kłutni i awantur które nieraz wszczynałam faktycznie bez powodu".mosiaCzy on wcześniej zwracał ci uwagę, że zachowujesz sie nie tak? Czy próbowałaś wcześniej coś zrobić ze swoimi zachowaniami? 9 Odpowiedź przez Amis 2011-01-16 13:42:18 Ostatnio edytowany przez Amis (2011-01-16 13:43:58) Amis Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: technik logistyk Zarejestrowany: 2010-10-22 Posty: 1,963 Wiek: 40 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić A ja Ci mówię ty pomyśl o sobie! mosiu i o dziecku,wywal go z głowy choć na jakis ,wypoczywaj-nie daj temu draniowi zrobić ci więcej próbuje sam-niech nauczy sie prac,gotowac i tdNiech sobie porówna potem!Aha i panu daj otwartą droge ale zarządaj alimentów dla siebie i dzieci-niech wtedy układa sobie życie -najpierw niestety obowiązki a o tym sznowny pan zapomniał. ,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.'' 10 Odpowiedź przez Lupus 2011-01-16 16:25:02 Lupus Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 1,202 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Amis"nie daj temu draniowi zrobić ci więcej krzywdy"Ty tak to widzisz, a ja widzę tak, że chłop miał dosyć awantur bez powodu i zostawił awanturnicę na lodzie. I wcale mu sie nie dziwię, bo życie ma się tylko jedno i szkoda je marnować na ciągłe awantury. 11 Odpowiedź przez Amis 2011-01-16 17:42:21 Amis Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: technik logistyk Zarejestrowany: 2010-10-22 Posty: 1,963 Wiek: 40 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić lupus rozumię próbę objektywnej oceny -oczywiście ,ze zawsze są dwie strony winne choć w różnym stopniu -ale tam są dzieci i ciąża-najprawdopodobniej hormony,zmęczenie robią swoje a po zatym możan było pomyślec przed powekszaniem rodziny o swoim jednym życiu Wcale nie twierdze ,ze nie można się pomylić,mieć innego poglądu na życie ale trzeba o tym choć trochę pomyśleć i załatwić najpierw jedno a potem wchodzić w kolejny związek .Tak by wypadało nie uważasz? ,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.'' 12 Odpowiedź przez samotna88 2011-01-16 18:04:58 samotna88 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-20 Posty: 578 Wiek: 22 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Normalnie włos się jeży na w stanie jakoś zrozumieć faceta który po jakimś czasie stwierdza że to nie to,ale na miłość boską nie w momencie kiedy się zrobiło 3 dzieci!!!!! Przecież one zostały spłodzone z miłością!!! Chyba faktycznie faceci nie myślą głową tylko inną częścią ciała!! "Najlepszym przyjacielem jest ten,kto nie pytając o powód twojego smutku,potrafi sprawić, że znów wraca radość." 13 Odpowiedź przez Lupus 2011-01-16 19:17:36 Lupus Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 1,202 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Amis"po zatym możan było pomyślec przed powekszaniem rodziny o swoim jednym życiu"Z tym zgoda, bo problem, skoro tak poważny, że doprowadził do rozejścia, chyba nie zaczął się wczoraj. Co nie zmienia faktu, że Mosia powinna zacząć pracować nad sobą i to raczej z psychologiem, bo skoro widzi swój problem, a wciąż tak się zachowuje, tzn. że sama sobie nie poradzi. 14 Odpowiedź przez Kika kominiarska 2011-01-17 01:15:20 Kika kominiarska Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-26 Posty: 521 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićRzeczywiscie , znalazlas sie w nielada opalach zyciowych. Z doswiadczenia wiem , ze trudno bedzie to wszystko poskladac i naprawic. Przed toba ciezkie chwile. Ale musisz wykrzesac sily dla poradzenia sobie z tym wszystkim. W tej chwili jestes tak naprawde zdana na siebie . Jesli masz rodzicow lub bliska przyjaciolke to porozmawiaj z nimi o problemach . Bo bez pomocnej dloni to bedzie niezwykle trudno i ciezko sie z tym wszystkim uporac.. Ale przede wszystkim to musisz sie USPOKOIC i zaczac trzezwo myslec. Poki co , to myslisz o swoim wrednym i WYJATKOWO OKRUTNYM EGOISCIE mezu. Zacznij myslec o dzieciach , sobie i tej istocie ktora masz URODZIC. Nie KOCHA sie kogos kto ZDRADZA i OPUSZCZA w takiej chwili jak TA w twoim zyciu. To dla mni nie czlowiek , bo nawet zwierze dba o swoje dzieci i bliskich, a co dopiero czlowiek. Jestem tym naprawde gleboko poruszona, bo to cos mi PRZYPOMINA z przeszlosci. Jest pewna prawidlowosc w zyciu , ze SZCZESCIE ZBUDOWANE NA NIESZCZESCIU KIEDYS RUNIE i OBROCI sie w ZGLISZCZA. / zobaczysz , ze tak sie stanie/. Zaufaj swojemu rozsadkowi i intuicji a naprawde poradzisz sobie - MUSISZ . Pozdrawiam cie serdecznie. 15 Odpowiedź przez nadzieja-2 2011-01-17 12:25:24 nadzieja-2 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-06 Posty: 56 Wiek: XXI Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićMosia, wciąż myślę o Tobie, Twojej sytuacji. Otrzymałaś już wiele opinii, rad, wskazówek od kobiet, które były w podobnej sytuacji. Bez wątpienia jesteś osobą samokrytyczną i to Twój wielki plus i sobie sprawę, że i Ty swoim zachowaniem przyczyniłaś się do powstania obecnej sytuacji. Zamiast wpadać w rozpacz, która tylko wszystko pogarsza, wyciągnij wnioski na przyszłość, ucz się na własnych błędach, by nie popełniać ich w przyszłości. Dobrze byłoby skorzystać z pomocy psychologa, który pomógłby Ci spojrzeć na siebie, Twoje relacje z mężem innymi oczami, obiektywnie je ocenić. A przede wszystkim przyjrzeć się dokładnie swoim zachowaniom, reakcjom, nauczyć się, jak je zmienić, by nie ranić partnera. To ważne na przyszłość, bo choć ten związek wydaje się już nie do uratowania, to jesteś na tyle młoda, że z pewnością jeszcze spotkasz kogoś, z kim ułożysz sobie życie. Już bez powtarzania obecnych błędów. Życzę Ci tego z całego srca. 16 Odpowiedź przez Doris2727 2011-01-17 14:07:53 Doris2727 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: finanse Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 2,898 Wiek: 37 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić jakże łatwo jest dawac rady , typu- wyciągnij wnioski, idz do przodu...-jeżeli tylko nie dotyczy to nas...Wiem jak jest Ci ciężko...niestety czas najlepiej moze ci pomóc, masz dzieci , i to dla nas kobiet- najwazniejszy priorytet w herarchi wartości..zostań z nami...to forum pomaga wielu osobom, pomoże i Tobie... "Tak niedoskonała, że aż idealna..'' cała Ja 17 Odpowiedź przez nadzieja-2 2011-01-17 14:49:23 nadzieja-2 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-06 Posty: 56 Wiek: XXI Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićOj, dotyczyło to mnie również i stąd wiem, ile jesteśmy w stanie znieść i ile nas kosztuje, żeby znów stanąć na własnych starej bajki "Lis i kozieł": - "Nasz lis takich głupstw nie robi Wie,że rozpaczać, jest to zło przydawać do zła"Wiem, jak trudno dojść do siebie po pierwszym szoku, ale jak powiedziała Doris, forum pomaga wielu osobom,ale współczucie i wsparcie psychiczne, choć znaczą wiele, nie rozwiążą problemu. Siły do tego musimy znaleźć w sobie. 18 Odpowiedź przez Doris2727 2011-01-17 18:45:00 Doris2727 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: finanse Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 2,898 Wiek: 37 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić nadziejo mam nadzieję iż nie odebrałaś tego jako atak...bo jestem daleka od tego Ja też to przeżyłam...kiedy bliscy mieli problem to doradzałam....a potem kiedy ja się pogubiłam...nikt nie umiał mi pomóc...takie życieAle damy Sobię radę:) "Tak niedoskonała, że aż idealna..'' cała Ja 19 Odpowiedź przez mosia 2011-01-17 23:06:23 mosia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-14 Posty: 6 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićDziękuję Wam za tyle dobrych rad, chodź nie jest proste to wszystko czytac. Prawdą jest że widzę swoje błędy ale gdybyśmy z mężem rozmawiali wcześniej to pewnie by do tego nie doszło. On nie wykazywał zbytniej ochoty na takie rozmowy. To teraz kiedy odszedł ode mnie zaczyna to troszke inacvzej wyglądać, co prawda jeszcze razem mieszkamy i pewnie dlatego tak powiedział mi że nie do końca wszystko stracone jakaś ta szansa jest,ale...Do pOki jest z tą dziewczyną nie ma zamiaru myśleć o mnie,sam sie przyznał ,zakochał sie w niej .Chciałby z nią być. Ale jeżeli życie pokaże inaczej i ona go zostawi ,to nie zażeka sie że żałuje ale za bardzo zależy mu na że on jej na pewno nie żuci,jedynie na odwrót. Czy to uczciwe?Jak po niecałym miesiącu znajomości można tak sie zatracić,stracił dla niej jednej strony daje mi jakąś szanse na przyszłość jeszcze może wspólną a z drugiejmówi jakie to plany mają albo jakie rozmowy go do przeprowadzki, rozwodu a na dodatek żeby wziął rozwód on jest w stanie to zrobić bo jemu jak tu yć obiektywnym w stosunku do siebie jak druga strona zwariowała. A tak na prawde to on uważa że w ogóle nie zawinił,że wszystko to moja wina-ja jestem troszke innego zdania,ale tej chwili jestem na prawde nie wiem czy trzymać sie myśli że sie rozstaną i wtedy spróbujemy jeszcze raz, czy wręcz bardzo mnie to wszystko męczy,po mału nie mam siły na ukrywam że bardzo bym chciala aby go zostawiła, a on mi dzisiaj powiedzial że ona jest za nim i zbytnio sie nas to nie zanosi. 20 Odpowiedź przez Amis 2011-01-17 23:45:53 Amis Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: technik logistyk Zarejestrowany: 2010-10-22 Posty: 1,963 Wiek: 40 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Oj .nie rozumię dlaczego słuchasz tych jego wywodów-szczerośc tak ale szczegóły niech zostawi dla ciię tym i upokarza a ty masz go jeszcze pocieszac?Jestes bardzo wyrozumiala i on to wykorzystuje-a zakochanie ma to do siebie ,ze zaburza normalne przy trójce dzieci ?-niemożliwe A teraz też przyczynie się do tego ,ze żyjesz w napięciu a to wpływa na droga ! ,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.'' 21 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 01:07:57 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić MOSIA teraz jest Ci potrzebne wsparcie rodziny i szczęśliwie urodzic martw się nie ma tego złego co by na dobre nie mąż niestety ale będzie musial ponieśc konsekwencje swojego ma nic za darmo,za wszystko trzeba placic ,doslownie i w Cie zabezpieczyc finansowo,pomagac w jednak sie ocknie...Ja bylam w podobnym wieku jak Ty gdy zostalam z dziecmi sama...przebrnęłam przez wiele zlego i dobrego ale teraz jestem z siebie dumna że dalam rade,bo wiadomo że najlatwiej się sie gdy moje dorosle juz dzieci mowia że dobrze je wychowalam-dla siebie i dla wytrwalości w pokonywaniu rade MOSIA!Pozdrawiam Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 22 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 01:09:42 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić O rozwodzie niech zapomni na ten czas! Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 23 Odpowiedź przez Iwkaaa 2011-01-18 09:07:55 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2011-01-18 09:12:20) Iwkaaa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-01 Posty: 1,541 Wiek: 43 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Mosia współczuję Ci tego co przechodzisz. Teraz gdy powinnaś się zająć sobą i dzieciątkiem, które niedługo się urodzi on Ci funduje tyle stresów. Dla mnie to czysty egoizm. Jeszcze te jego wywody o swojej kochance i jego rozterki. Po co tego słuchasz. Musisz być twarda, odetnij się od jego gadania, nie słuchaj, myśl o młoda lala jest naiwna. Nie chciałabym faceta, który porzuca żonę w co jego rodzina na to?Pozdrawiam Cię serdecznie. 24 Odpowiedź przez aga34 2011-01-18 09:57:37 aga34 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-18 Posty: 2 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićWitam od 16 lat jestem w związku mąż jest alkoholikiem przeżyliśmy z synem(15lat) bardzo dużo przykrości i kolejnej awanturze szarpaniu po osiedlu i wyzwiskach wezwałam policję i kazałam mężowi opuścić mieszkanie na szczęście wynajmowaliśmy je i zadbałam wcześniej o to żeby umowa najmu była tylko na mnie gdyż i tak tylko ja jeździłam do właścicielki mieszkania i zajmowałam się dlatego mąż musiał opuścić mieszkanie ponieważ nie był tam pół roku nie mieszkamy sama z długami i wypłatą ok 900-1000zł gdyż pracuję na pół lata wcześniej nabrałam na siebie kredyty na kwotę ok z mężem zagospodarowaliśmy te pieniądze na urządzenie w kolejnym wynajmowanym mieszkaniu i zakup jest w dwóch kredytach współkredytobiorcą. Od kilku miesięcy nie płacę rat gdyż starcza mi tylko na opłatę za mieszkanie mąż zupełnie nie poczuwa się do obowiązku spłacania choćby części od niego 450zł alimentów na dziecko i za to musimy z dzieckiem przeżyć cały proszę co mogę zrobić aby mąż był zobowiązany do płacenia rat. 25 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 10:11:57 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić AGA jesli jest współkredytobiorcą to odpowiada tak samo jak Ty!Powiadom firmę windykacyjna o sytuacji i niech zobowiążą w jakis sposób tez i jego... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 26 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 10:50:42 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić AGA polecam Ci -forum-darmowe porady prawne,tez korzystam tam Ci podpowidza jak możesz rozwiązac swój problem. Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 27 Odpowiedź przez aga34 2011-01-18 10:57:49 aga34 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-18 Posty: 2 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićDziękuję Kasandra nie pomyślałam o tym natomiast mam jeszcze do spłaty kartę kredytową która jest na mojego ojca a z której tylko ja i mąż korzystaliśmy na zakup żywności miesięczna rata za kartę to 430 zł ja muszę to płacić i nie wiem jak zobowiązać go do pomocy w płatności bo w końcu i on z tego przez prawie cały rok korzystał 28 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 16:46:23 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić AGA prawnie to Twój tata odpowiada za karte bo jest na niego....tu chyba nic nie zrobisz... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 29 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 16:49:20 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Wejdz na forum inwestszmidh -kredyty dla zadlużonych może ta firma cos Ci kredyt na dłuższy okres spłaty ale i mniejsze Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 30 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-01-18 16:50:54 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Ahas ...zapomnialam przeciez na forum Netkobiety tez jest forum pomocy bo im dłużej nie spłacasz tym gorzej poźniej to już nikt Ci nie możesz pertraktowa,grac na zwloke... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 31 Odpowiedź przez dellafi 2011-01-18 17:59:07 dellafi Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-12 Posty: 84 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić mosia napisał/a:Czy ktoś z was jest w stanie mnie zrozumieć i w jakiś sposób doradzić? Mam 28 lat i dwoje dzieci,teraz jestem w ciąży i za 9 tygodni rodzę. Byłam z mężem 9 lat a od roku po ślubie. Mój świat zawalił się na początku grudnia,kiedy to on powiedział mi że odchoszi,nie jest w stanie ze mną dłużej wytrzymać. Ma dość mojego charakteru, kłutni i awantur które nieraz wszczynałam faktycznie bez jestescie rok po ślubie. Czyli rok temu nie miał dośc twojego charakteru i nagle to Ty jesteś wszystkiemu winna . Ja bym go pogoniła dziś jak mówi że koniec,tym bardziej że nie myślał czy tobie takie rewelacje w ciąży pasują . 32 Odpowiedź przez ONA1977 2011-01-20 17:24:29 ONA1977 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-04 Posty: 469 Wiek: 35 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić moze nic nowego nie wystukam ale po prostu ręce opadaja delikatnie mówiac... cóż to z amężczyzna , ojciec , cżłowiek jesli tak postepuje??/ to zwyczajny prostak i cham który mysli jedynie o sobie!!!!!!!!!!!!MOSIA musisz uwierzyć w siebie , im dalej w las tym gorzej uwierz .. chciałabyś żeby był z Tobą z litości??????? mój ojciec zdradzał mamę dośc regularnie , dość regularnie skrzydła amora mu odrastały , zakochiwał sie.. nie liczyła się wtedy mama , ja jego dziecko... nie raz mówię o tym mojej mamie że nie rozumiem jej intencji.. była młoda , miała co prawda 1 dziecko , pracę , blisko mame , mogła zostawić ojca i układać sobie życie bo ONO JEST TYLKO JEDNO!!!!!!!!!!!!dziś widzże że są kompletnie nie dograni , całkiem inne rzeczy ich interesują całkiem inne podejście do różnistych spraw.. co prawda są razem ale wiem , rozmawiam o tym z mamą , po co to wszystko że mogła inaczej... odpowiada mi .. no widzisz co teraz mogę zrobić.. i tak trwa..facet który bez oporów mówi kobiecie takie słowa , zwłaszcza kobiecie która za chwilę urodzi jego dziecko to zwykły drań nie zasługujący na Ciebie.. a te jego marne słowa ze może jest szansa to jego zwykła asekuracja że jak z kochanką się nie uda to zostanie mu sprawdzona żona w twojej osobie..przepraszam nie miałam intencji Ciebie urazić , ale samą mnie zdenerwował twój facet.... 33 Odpowiedź przez marika1313 2011-01-25 13:28:25 marika1313 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-15 Posty: 263 Wiek: Jeszcze 30 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Mnie tez zdenerwowala ta historia,w glowie mi sie to nie miesci,gosciu nie ma za grosz kultury, jest dzieciakiem I podla w ciazy nie powinno sie denerwowac, a on tu jeszcze z textem ze ona chce bym sie rozwiozl,a jej rodzice nic nie wiedza bla bla normalnie tak bym mu natrzaskala po gebie, dzieciorob piep..zrobic to umial ale juz sie poczuc nie olej go Bo nic dobrego z nim miec nie bedziesz,dasz se rade a to ze masz dzieci nie skresla Cie wcale abys kiedys poznala prawdziwego mezczyzne a nie kalesony;) W bezsenna noc posylam ci motyla..... 34 Odpowiedź przez kasq 2011-01-27 12:51:37 kasq Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-10 Posty: 11 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićMosia - na Twoim miejscu wywaliłabym go z domu juz teraz i nie czekała do czerwca czy do lipca . Kobieto nawet jeśli go kochasz zrozum że on traktuje Cie jak zużyty przedmiot ! Zachowuje się jak kompletny idiota i palant . Złóż pozew o rozwód , niech płaci alimenty i po kłopocie . I jestem pewna ze jeszcze będzie błagał Cie na kolanach żebyś pozwoliła mu wrócić ! Bo ta jego panienka zostawi go bo szybko się nim znudzi . 35 Odpowiedź przez bumerang 2011-12-11 12:46:32 bumerang Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-30 Posty: 16 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićMój mąż zostawił mnie po 16 latach małżeństwa. Poznał jakąś panią na portalu randkowym i uwaza, że jest kobietą, na którą czekał całe zycie. Zostałam sama z dorastającym synem i nie mam już siły by być dzielną i jakoś sobie radzić. Na początku myślałam, ze mu przejdzie, że sie opamięta, że wróci do domu ( wyprowadził się do swoich rodziców), ale teraz coraz częściej myślę, że to już koniec, że nie będziemy już razem. jak mam żyć? 36 Odpowiedź przez koma5 2011-12-11 12:58:23 koma5 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-07 Posty: 3,244 Wiek: 50+ Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić bumerang napisał/a:jak mam żyć?Bumerang, normalnie...Wiem, wiem...ale musisz sie starać. Nie chciej, aby mu przeszło. Nie możesz przecież przyjąć pod swój dach zdrajcy, bo nigdy nie będziesz pewna, co wywinie Ci w najbliższym czasie. Bierz rozwód z orzeczeniem o winie, każ sobie płacić duże alimenty. Masz przecież syna, któremu też załamał się grunt pod nogami, może bardziej, niż Tobie. Pokaż kochasiowi, że dasz radę! W cholerę z nim! 37 Odpowiedź przez bumerang 2011-12-11 13:27:08 bumerang Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-30 Posty: 16 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićDziękuje, że odpisałas . Kiedy trudno jest żyć bez człowieka, którego się kocha i z którym przeżyło sie tyle lat, tyle wspaniałych lat. Byłam szczęśliwa, nigdy nie podejrzewałam mojego męża, nie sprawdzałam go, uważałam, że związek to przede wszystkim wzajemne zaufanie. Może nie strałam sie wystarczająco, nie wiedziałam, ze to co dał nam los, nie musi trwać do końca życia. Teraz czuje się taka ponizona, samotna, bezradna. 38 Odpowiedź przez marena7 2011-12-11 14:11:44 marena7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: tarepeuta uzależnień Zarejestrowany: 2010-12-20 Posty: 1,447 Wiek: 58 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Jacy nieodpowiedzialni są niektórzy mężczyźni. Tacy jak Twój mąż, Bumerang. Ale co się dziwić jeśli się ma rodziców, którzy przyjmują pod swój dach syna, któremu znudziło sie małżenstwo. Poznał inną panią i opuszcza swoje dziecko! Mój dorosły i żonaty syn wie, że gdyby coś takiego zrobił, nie pozwoliłabym na jego powrót pod nasz dach. Musiałby sam wypić piwo, którego nawarzył. A tak, to Twój mąż nie ponosi żadnych konsekwencji, mieszka u rodziców i pewnie matka mu gacie pierze i podstawia obiad pod nos. Może i alimenty będzie za niego płacić? Gdy się ma takie zaplecze to nic dziwnego, że facet nie mysli o konsekwencjach swoich romansów i zachowuje się jak niedojrzały jak żyć? Zwyczajnie, codziennością. Kiedyś Twój szok minie, czas zrobi swoje. 39 Odpowiedź przez nadzieja-2 2011-12-11 14:26:17 nadzieja-2 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-06 Posty: 56 Wiek: XXI Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić bumerang napisał/a:Mój mąż zostawił mnie po 16 latach małżeństwa. Poznał jakąś panią na portalu randkowym i uwaza, że jest kobietą, na którą czekał całe zycie. Zostałam sama z dorastającym synem i nie mam już siły by być dzielną i jakoś sobie radzić. Na początku myślałam, ze mu przejdzie, że sie opamięta, że wróci do domu ( wyprowadził się do swoich rodziców), ale teraz coraz częściej myślę, że to już koniec, że nie będziemy już razem. jak mam żyć?Z dumnie podniesioną głową. Bez błagania go o stawanie na własnych nogach jest trudne, a zwłaszcza, gdy jest się tą porzuconą, bo towarzyszy temu poczucie krzywdy, odrzucenia. Nie chciałabyś przecież, by wrócił do Ciebie z litości, z poczucia winy, bo nieustannie myślałby o tej drugiej. Kiedyś oprzytomnieje, przejdzie mu to ślepe zauroczenie. Jeden z psychologów zdefiniował zakochanie jako okresową niedyspozycję psychiczną, kiedy człowiek nie jest w stanie racjonalnie myśleć, spostrzegać, zdroworozsądkowo myśleć. Twój mąż jest teraz właśnie w stanie takiej niedyspozycji. To jest rodzaj takiej niezamierzonej, na własne życzenie, choroby. Spróbuj uzbroić się w cierpliwość. Wasz syn cierpi pewnie nie mniej od Ciebie. Potrzebuje bardzo Twego tego nie mówi, ale liczy na Twoją pomoc. Zwłaszcza, że jest w tak trudnym okresie rozwoju. Jego świat tez się zawalił. Wierzę, że znajdziesz w sobie dość siły do pokonania tego, zwłaszcza emocjonalnego kryzysu. Po pewnym czasie stwierdzisz, że jesteś silniejsza, niż się o to podejrzewałaś. Wiem, że możliwość mówienia o swoich rozterkach, o towarzyszącym bólu przynosi dużą ulgę. Pisz więc, wyrzucaj z siebie te bolesne uczucia, bo tu, na tym forum znajdziesz wiele zrozumienia u kobiet, które miały podobne przejścia. Te czarne, burzowe chmury przejdą, wyjrzy znowu słońce. Z całą pewnością!Z głębi serca tego życzę! 40 Odpowiedź przez bumerang 2011-12-11 15:47:51 bumerang Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-30 Posty: 16 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićDziekuje Wam wszystkim. nigdy nie patrzyłam na swoich teściów tak jak zasugerowałam mi Marlena, teraz wiem, że jest w tym wiele racji. Rodzice mojego męża przyjęli go z otwartymi ramionami, jego mama pierze mu, sprząta i codziennie po pracy podstawia pod nos świeży i ciepły obiadek. Mam wrazenie, że całą winą za nasze rozstanie obarczają mnie, choc mój teść wydaję się, jest mi bardziej przychylny. Wiem to, bo rozmawiałam z nimi po naszym rozstaniu. Nie chce palic za sobą wszystkich mostów, chcę aby moje dziecko miało dziadków, aby było szczęśliwe. 41 Odpowiedź przez marena7 2011-12-12 09:44:59 marena7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: tarepeuta uzależnień Zarejestrowany: 2010-12-20 Posty: 1,447 Wiek: 58 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićNie pal mostów. Synowi potrzebni są dziadkowie. 42 Odpowiedź przez atinasarz 2011-12-13 11:34:24 atinasarz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-16 Posty: 873 Wiek: 40 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićbumerang- prawdą jest to co dziewczyny ci napisały kochany synuś mamusi nie odczuł w żaden sposób że coś stracił, że zmieniły się wrunki jego bytowania -dlaczego?? Co do codziennych spraw jest mamusia która pewnie jeszcze bardziej mu dogadza niż wcześniej bo on bidusia wyprowadził się od złej żony, nie stracił nic bo twoje nastawienie że go kochasz i jesteś w stanie mu wybaczyć i pozwolić wrócić poczytuje jako swoją gwarancję że jeśli coś nie wyjdzie to wróci z kwiatkani , że złazi w oczach a ty nie dośc że go przyjmiesz to jeszcze z wdzięczności będziesz mu dogadzać żeby tylko nie odszedł - I TO JEST BŁĄD!!!! Co do teściowej nic nie możesz zrobić ale możesz zrobić coś ze sobę i swoim nastawieniem do egoisty. Wiem że go kochasz, że była byś wstanie iść na kolanach do Częstochowy byle wszystko było jak dawniej, ale nie możesz tak robić - wypłacz się, wykrzycz, ale gdy z nim będziesz rozmawiać stań się twarda, nie nażekaj, nie proś bądź rzeczowa - da mu to do myślenia. Faceci nie lubią być zaskakiwani a w tej sytuacji poczuje się niepewnie i to będzie twój plus, zacznie się zastanawiać , popatrzy na ciebie nie jak na "starą dobrze znaną żonę" ale jak na nowy obiekt zainteresowania. Dlatego nerwy na wodzy, uśmiech przyklejony do twarzy i do boju możesz tym tylko zyskać bo już niec nie możesz stracić. Uwierz to dział cuda. 43 Odpowiedź przez klopsik 2011-12-17 11:36:07 Ostatnio edytowany przez klopsik (2011-12-17 11:37:03) klopsik Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-16 Posty: 119 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićMosiu - jestem ciekawa jak zakończyła się Twoja historia, a właściwie jak się toczy... mój egoistyczny jeszcze mąż postąpił podobnie, z tym, że dowiedziałam się o wszystkim miesiąc po porodzie, ich znajomość zaczęła się jak byłam w siódmym miesiącu. zresztą to nie jest istotne. był ze mną, rodził dziecko, przecinał pępowinę, a potem jakby nigdy nic poszedł na noc do innej... jej to nie przeszkadzało, jemu też nie - grunt to mieć gdzie włożyć. Taka jest prawda o moim wydawałoby się facecie. ale obrażałabym mężczyzn. tak nie postępuje facet. nawet brak mi określenia kto(co?) jak byłam z dzieckiem w domu to pojechał sobie na urlop - a ja durna wierzyłam że sam... jeszcze mu powiedziałam jedź, jak musisz, każdy ma swoje potrzeby - usłyszałam doceniam to...no i pojechał NASZYM autem nad morze z blondyną ze sztucznym biustem... FUJ czuję obrzydzenie do nich. no i klasycznie , potem stwierdził, że to jego druga połówka jestem z dziećmi, mały ma prawie pięć miesięcy, jest cuuudowny a on póki co odgrywa rolę niedzielnego tatusia. 44 Odpowiedź przez anuska331 2012-01-19 20:16:21 anuska331 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-02 Posty: 18 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićOj!wyjątkiem nie już eks-mąż zdradzał mnie 3lata z 5lat naszego tak 5 razy...aż to ja dojrzałam do decyzji,że MAM DOŚĆ!!!I nie pozwoliłam,aby po raz kolejny był on jest sam,ja co prawda przeżyłam jeszcze jeden nieudany związek,ale dziś osiągnęłam stabilizację...jestem z mężczyzną który kocha moje dzieciaki,podobno mnie też,mam fajną pracę,autko,domek na wsi...zajęło mi to 5 lat zanim naprawdę stanęłam na wiecie co?on do dziś nie daje mi spokoju!Byłoby mu łatwiej,gdybym się stoczyła,zmarniała jako kobieta...a tu nie!ja żyję i to całkiem się kobiety! 45 Odpowiedź przez tesia369 2012-01-21 12:49:48 tesia369 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-16 Posty: 300 Wiek: 21 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Widząc co przeżywacie z perspektywy dziecka które widzi rodziców którzy cały czas się kłócą nie róbcie tego im. Nie błagajcie swojego faceta a powrót do domu. Dacie sobie bez niego radę. Największy ból to rozstania i powroty a dzieci to najbardziej przeżywają. Kobiety dacie sobie radę weźcie życie w swoje ręce. Bo czego nie zrobicie same to nikt wam tego nie da. W świecie Oriflame - jeśli uważasz, że to tylko katalog i kosmetyki to tak naprawdę nic nie wiesz. 46 Odpowiedź przez klopsik 2012-01-21 23:09:10 Ostatnio edytowany przez klopsik (2012-01-21 23:10:34) klopsik Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-16 Posty: 119 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićmosiu jak tam Twoje sprawy. Mam nadzieję, że z dzieciątkiem wszystko w porządku 47 Odpowiedź przez Louise 2012-01-22 10:32:07 Louise Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-12 Posty: 33 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićPrawie wszyscy faceci zachowują się jak dzieci czasami nawet jeszcze na emeryturze. Wątpię żebyś mogła temu jakoś sensownie zaradzić bo nawet jak oni się rozstaną to chyba szanse że wróci są na prawdę nikłe. Jedyne co możesz zrobić to spróbuj zacząć się zmieniać bo od tego wszystko się powinno zaczynać. Nie próbuj z nim dyskutować tylko bądź dla niego milsza i to co on ci zarzuca że nie robisz postaraj się zacząć robić o ile to nie są jego wielkie wymysły bo mu się chce. Zmieniaj się a może to coś da 48 Odpowiedź przez bananowyshake 2012-02-12 18:54:28 bananowyshake Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-12 Posty: 3 Wiek: 29 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićCzytając Twoje słowa nie jestem w stanie stłumic złosci na Twojego męża,kochanie on jest całkowicie nie dojrzały,28 letni samiec to jeszcze chłopiec,wg moich doswiadczem(obserwacji) męzczyzna dojrzewa tak po 35 rż...Choc znam i 40kilkuletnie przypadki,niestety:( Sama jego niedojrzałośc nie zwalnia go z poczucia obowiązku wychowywania dzieci i dbania o rodzinę którą sam założył! Prawdą jest ze zyjemy w czasach gdzie rodzina/małżenstwo nie są modne,ba,w niektórych kręgach wrecz wstydliwe,ach jej wszystko i wiem co powinnas zrobic!Pójśc do rodziców tej dziewczyny i spokojnie(bez awantur) z nimi porozmawiac..jesli są konserwatywni i staroswieccy to nie dosc ze powinni zakazac im spotykania sie ale tez moga rozmawiac z Twoim mężem,wierzę że jesli zostanie sam to wróci do Ciebie i napewno tak będzie!Naprawdę!A jesli go kochasz i dla dobra dzieci..jak przemysli swoje:) to przyjmij go z powrotem,z czasem bedzie starał się nadrobic wszystko!Trzymaj sie kochanie 49 Odpowiedź przez ptyska30 2012-02-12 23:43:52 ptyska30 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-12 Posty: 3 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićWitam potrafie Ciebie zrozumieć chociaz nie do konca mój mąz po 11 latach zostawił mnie z 2 dzieci w wieku 5 i 9 w perfidny sposób powiesił sie dokładnie 3 grudnia 2011 zostałam sama z problemami z kredytem i bez zadnych szans na lepsze jutro,wynajmuje mieszkanie córcia przed komunia bank mnie sciga za długi powiesił sie jako nn prokurator na nim siedział sledztwo umozono zrobił to z wielkiej chorej zazdrości nie raz czułam reke jego na ciele i ślad przez tydzien ale kochałam go,teraz obwiniam sie za jego smierc nie potrafie sobie z nia poradzic czas zamiast goic rany to pogłebia i choc lecze sie psychiatrycznie to wciaz o nim mysle miłość jest ślepa jest ból smutek morze wylanych łez ale i złość ale mam dla kogo życ dzieci to jest moja ostoja choc mysle nie raz o tym co on to wiem ze nie moge musze być silna dla dziewczyn 50 Odpowiedź przez sindagma 2012-02-14 12:30:35 sindagma Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zawód: Pracownik Biura Obsługi Klient Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 20 Wiek: 27 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićWitaj...Właśnie skończyłam czytać twój post....na forum...powiem tak nie dziwi mnie typ faceta którego ty masz może dlatego nie dziwi bo na takiego samego łotra trafiłam...nie dawałam sobie z tym rady... postanowiłam właśnie tutaj wszystko wykrzyczeć...na mój post odpowiedziało wiele kobiet wspierało mnie co przyczyniło się do tego że odeszłam sama w dniu wczorajszym...również jestem w ciąży on nie chce znać dziecka...co prawda nie przyznał się do żadnej kobiety...ale to chyba kwestia czasu...obrócił całą moją rodzinę przeciwko mnie opowiadając przeróżne kłamstwa....ale wróćmy do twojego problemu....moim zdaniem powinnaś z podniesioną głową sama zakończyć ten związek...wiem wiem łatwo się mówi wiem co czujesz mnie też serce pęka bo kocham tego łotra ale....nosisz w sobie dzieciątko które cierpi tylko z powodu niby kochającego tatusia...poczekaj sielanka nie potrwa zbyt długo...nowej kobiecie szybko otworzą się oczka...gdy nowy partner będzie niestety MUSIAŁ ponieść finansową część swoich decyzji...każda młoda kobieta chce mieć partnera bez zobowiązań...trójka dzieci mówisz...to alimenty....i ciężko im będzie zacząć niby od nowa....kochana głowa do góry...pokaż jemu że dasz rade że...nie jest bogiem za którego się uważa...nie płaszcz się przed nim...walczyłaś próbowałaś...wyciągałaś rękę na zgodę...PAMIĘTAJ za rozpad czegoś zawsze winne są dwie strony !!!...a nie tylko ty...każda kobieta na swój sposób ma trudny charakter....KOKO DŻAMBO I DO PRZODU....on się jeszcze obudzi z ręką w nocniku...trzymaj się kochana :* 51 Odpowiedź przez gagusia83 2012-03-31 22:02:45 Ostatnio edytowany przez gagusia83 (2012-03-31 22:18:09) gagusia83 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-31 Posty: 1 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Hej kobietyŻyjemy chyba w czasach, kiedy to rozstania, zdrady, niedojrzałe decyzje są na porządku dziennym. Ode mnie mąż wyprowadził się dwa m-ce temu. Małżeństwem jesteśmy od 3 lat. Byliśmy naprawdę cudownym małżeństwem. Kochaliśmy się i szanowaliśmy. mamy synka. Mąż zmienił się bardzo w ciągu kilku ostatnich m-cy. I nie stoi za tym inna kobieta. Wiem to na 100%. Chodzi tylko i wyłącznie o kasę i przerost ambicji nad możliwościami mojego męża. Problemy pojawiły się wraz z kłopotami finansowymi. Mąż swoje frustracje związane z pracą i kasą przynosił do domu. Ciągle siedział przed komputerem i myślał co by tu zrobić żeby zarobić itp. Nie mogłam sie nawet przytulić a jak chciałam podtrzymać go na duchu uznawał to za moją beztroskę i nie robienie sobie nic poważnego z tej sytuacji. Muszę dodać że rzuciłam pracę tzn jestem na wychowawczym by móc spędzać ten czas z dzieckiem by mój mąż mógł oddać się pracy i spełnianiu nota bene naszych wspólnych marzeń. Taki był między nami układ ja jestem w domu a on zapewnia nam byt. Zaproponowałam mężowi że może wrócę do pracy i jakoś podzielimy swoje obowiązki na co on nie chciał przystać po czym podczas jednej z rozmów, kiedy chciałam się do niego przytulić on odpowiedział mi że zamiast się przytulać powinnam pomyśleć skąd tu kasę skombinować. Dziewczyny jakbym w pysk dostała! To ja przez 3 lata nie spełniałam sie zawodowo bo postawiłam rodzinę i jego ambicję na pierwszym planie a on do mnie z takim tekstem. Boże przepłakałam całą noc w poduszkę. Wykorzystał moje siedzenie w domu byleby się samemu wybielić. Nigdy nie dawałam mu do zrozumienia że jest jakimś PAROBEM. Dla mnie on i synek są najważniejsi na świecie i choćby było ,,chłodno i głodno" będzie dobrze bylebyśmy byli razem. Pieniadze raz sa raz ich nie ma i trzeba sie na to uodpornić. Mój mąż tego nie mógł zrobić A efektem tego była jego ,,ucieczka" do rodziców. No i oczywiście musiało temu towarzyszyć parę gorzkich słów skierowanych do mnie. mianowicie że on już mnie nie kocha i że nigdy go nie wspierałam. Nie mogłam się z tym pogodzić. W efekcie wylądowałam u psychologa, gdyż obwiniałam sama siebie o to co sie wydarzyła. Mój mąż wzbudził we mnie poczucie tej winy słowami, że ,,powinnam pomysleć skąd tu kasę wziąć" Obwiniałam siebie o problemy finansowe. Że przez to mnie zostawił. Choć nigdy nie rozpierdzielałam pieniędzy, konsultowałam z nim każdy mój wydatek. Chciałam byśmy odkładali coś na ,,czarną godzinę" Nie należę do osób, które własne przyjemności stawiają na pierwszym miejscu. Pani psycholog stwierdziła, że mam syndrom osoby współuzależnionej od męża. Żyje jego problemami, martwię się oniego zapominając o sobie. i to mnie zgubiło gdyż nie stawiałam siebie na pierwszym miejscu tylko zawsze na szarym końcu. Nie mam żalu do męża o to co się stało. Może dobrze ze to wyszło teraz a nie za 10 lat. Liczę, ze wszystko się ułoży. Psycholog poradziła mi żebym nie robiła żadnych ruchów ponieważ kazdy mój krok do przodu może być jego krokiem do tyłu. Więc czekam a minęły już 2 m-ce. Mąż ma straszne huśtawki nastrojów jednego dnia potrafi być miły zaś drugiego traktuje mnie jak największego wroga. chciałam namówic go na wspólna wizyte u psychologa ale on o tym nie chce słyszeć. Więc moje ,,solowe" wizyty u niej sa zbędnę, gdyż stwierdziła ze nie jest w stanie nam pomóc przy takim układzie. ja wiem że mąż jest bardzo zagubiony zawsze był nerwowy. nie lubił jak ktoś dawał mu rady. Wiedziałam za jakiego człowieka wychodzę i z jakiej rodziny on pochodzi. W jego rodzinie nie było nie ma i nie bedzie chyba nigdy miłości. Ale on zawsze mi obiecywał że z nami bedzie inaczej że kocha mnie bardzo i zawsze będzie i żebym nigdy w to nie wątpiła. I nie wątpie w to po dziś dzień. jeszcze na tydzień przed jego odejściem przytulił mnie i powiedział, ze mnie kocha I nie były to słowa wypowiedziane ot tak Kobieta to wyczuje . Cała sytuacja bardzo go przerosła. Wziął za dużo obowiązków na siebie i nie mógł sobie z tym poradzić i najlepszym wyjściem była ucieczka. Jestem osoba bardzo wrażliwą i uczuciowa. Zawsze obiecywałam sobie ze jak wyjdę za maż męża będę traktowała jak własnego ojca, którego kocham nad zycie. Wiadomo były między nami sprzeczki ale takie powazne to juz naprawdę na krótki czas przed jego wyprowadzką. Wszystko sie już wtedy tak skumulowało że również powiedziałąm mu ze nie mogę znieść takiego zobojętnienia wobec mojej osoby, tego ,,parcia" na kasę że jak mu nie pasuje to wio. I chyba czekał na to aż mu uchylę tą furtkę. I stało sie jak sie wiem że potrzeba jest czasu na przemyślenie całej tej sytuacji i przeanalizowaniu co jest tak naprawdę ważniejsze czy rodzina czy pieniadze za wszelka cenę. ja patrząc z perspektywy kobiety zajmującej sie dzieckiem i domem dostrzegam inne wartosci - bardziej duchowe. Chcę aby mąż mnie przytulał, doceniał to co robię, że pomimo ,,siedzenia" w domu odwalam kawał dobrej roboty i za to mnie właśnie KOCHA. Od dawna tego nie usłyszałam i to nasilało moja złość. Nie miałam jak mu pomóc jedynie dobrym słowem i wsparciem. Tym że zawsze będę przy nim i że kasa będzie ale w najmniej oczekiwanym momencie bo jak jej sie będzie chciało za wszelką cenę nigdy się jej mieć nie musi podjąć poważne postanowienia. Albo ratujemy wspólnie nasze małżeństwo, rozmawiamy o swoich problemach szczerze albo każde idzie w swoim kierunku choć wiem że jest człowiekiem zbyt dumnym i ta właśnie duma nie pozwoli mu do nas wrócić gdyz mieszkaliśmy z moimi rodzicami i dla niego jest to jeszcze gorszy wstyd. Jest bardzo dobrym człowiekiem. kocha synka, bardzo mnie wspierał w ciąży i po porodzie a to świadczy o mężczyźnie. Przeszedł załamanie a ja nie jestem mu w stanie nawet pomóc choc bardzo bym tego chciała. Nie chce tylko tak łatwo przekreślać tego co wspólnie tworzylismy dla siebie i synka. chciałabym aby wszystko sie ułożyło ale na to potrzeba czasu i chęci. Ja dałam mu do zrozumienia że tego chcę a od niego zależy reszta. mam stały kontakt z jego bratem. Wiem że nie ma nikogo innego i wszyscy zauważyli ze bardzo sie zmienił i zamknął w sobie. Zawsze uchodziliśmy za wzór małżeństwa bo naprawdę sie kochaliśmy i szanowaliśmy. Lecz rutyna dnia codziennego bardzo nas zgubiła i oddaliła od każdym bądź razie cały czas sobie tłumaczę ze jakby nie było będzie dobrze. Czy bedziemy razem czy też nie. Musze tak podchodzić do sprawy dla siebie samej i dla Was kobietki za tą ,,mini nowelę" ale uznałam że moja historia tez zadziała ku pokrzepieniu serc. W wielu małżeństwach kryzysy powstają przez pieniadze a raczej ich brak. Wiec kochane kobiety jeżeli byłyście nastawione na traktowanie swoich mężów jako ,,maszynki do zarabiania szmalu" - przystopujcie. Ja mimo że tak nie robiłam i tak straciłam poniekąd męża (choc mam nadzieje ze sie wszystko ułoży. Ale wiem że wielu mężów właśnie przez brak akceptacji ze strony swoich żon odchodzi. Facetów dzieli sie na tych którzy chca być przutulani i wspierani i na tych którzy są typowymi samcami i sami chca do wszystkiego dojść. wy same wiecie jakich macie mężów więc pielęgnujcie waszą miłość na taki właśnie sposób Dziewczyny, jeżeli chcecie podzielić sie swoimi spostrzeżeniami a może nawet któraś z was miała podobny problem napiszcie do mnie na maila. Chętnie wczytam sie w wasze opinie na ten temat. może któras wyszła z tego obronna ręką i uratowała swoje małżeństwo jakimiś sposobami, które i ja mogłabym wykorzystać? Czekam na jakieś info 52 Odpowiedź przez error323 2012-10-19 20:41:56 error323 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-19 Posty: 1 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Ja jestem meszczyzna nazywam sie Grzegorz mieszkam w UK, kobieta zostawila mnie z 3 miesieczna coreczka teraz ma joz 11 miesiecy poczatek byl najtrudniejszy ale teraz nie jest juz tak zle a mala daje duzo radosci to rekompensuje trud tak wiec nie myslcie ze to sie zdarza tylko kobietom chociaz zanim mnie to spotkalo sam tak myslalem... dodam jeszcze tylko ze matka jest angielka a jestem pewny ze zadna normalna polka matka by tak nie postapila natomiast tu na tych wyspach tu jest dopiero zepsucie i mnostwo smieci..... ale najwazniejsze nie poddawac sie i wiadomo dziecko jest zawsze na 1 miejscu...........................Tata 53 Odpowiedź przez 4netka 2012-10-22 10:34:30 4netka Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zawód: referent Zarejestrowany: 2012-10-21 Posty: 13 Wiek: 32 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Nie chce wychowywać swoich dzieci trudno. - Do tego go nie zmusisz. Ale żądaj alimentów najlepiej po 1000 zł na każde dziecko! to przyziemne ale sprawy finansowe są dla Ciebie teraz b. na Ciebie nie zasługuje. Pani domu, co się zowie - Anetka. 54 Odpowiedź przez Doonna 2012-10-22 12:28:10 Doonna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-07 Posty: 1,233 Wiek: Przyzwoity :) Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićerror323 jesli chodzi o odpowiedzialnosc to jestes prawdziwym kobieta zachowala sie podle...3 miesieczne dziecko zostawic, przeciez takie malenstwo potrzebuje matki. Podziwiam i mam gleboki szacunek do ojcow ktorzy samotnie wychowuja dzieci, moze wlasnie dlatego ze tak malo ich jest, na ogol to kobiety maja ten silny instynkt opiekunczy, az ciezko przyjac do wiadomosci ze sa takie odstepstwa. 55 Odpowiedź przez Bonitonga 2012-10-24 16:55:51 Bonitonga Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-24 Posty: 1 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Kochana Mosiu, piszę do Ciebie tylko po to żeby Ci pomóc i mam nadzieję że to Ci naprawdę pomoże. Przeżyłam bardzo podobną historię do Twojej, ale nie będę jej opowiadać, tylko powiem Ci co powinnaś zrobić, żeby ten tuman Twój mąż się ocknął, bo on nie jest taki zły tylko zaczarowany obecnie. W końcu znacie się sporo się, że byłaś czasem jędzowata i wiem co to znaczy, bo też taka byłam. Jest ciężko i to do czego chcę Cię "zmusić" nie będzie łatwe, ale da się Widzisz się z nim na co dzień i on też widzi Twoje przybicie i smutek i na bank go to drażni i tym bardziej do Ciebie zniechęca i uwierz mi że chce jak najdalej uciec od Ciebie żeby pozbyć się poczucia winy, bo na bank je ma, ale w życiu się nie przyzna: ot co: facet. Zacznij się uśmiechać, na początku będzie to sztuczne, ale z czasem Cię rozluźni. Uśmiechaj się wszędzie i do każdego, nawet do niego puść mu czasem oko......to mu odbierze ciut odrobiny jego poczucia Wychodź częściej do ludzi, na spacerek, nawet sama, zapraszaj kogoś do siebie, koleżankę, kolegę jak masz to tym bardziej, facet jak pies ogrodnika - KAŻDY!!! Nawet jak się wyprowadzi to i tak mając wiele wspólnych spraw będziecie się widywać i on będzie obserwował te zmiany, będzie widział że coś się dzieje w Twoim Znajdź sobie ciekawe zajęcie, najlepiej spróbuj na ile twój stan pozwoli zająć się czymś czym zawsze chciałaś się zająć, lub czymś w czym nie byłaś zbyt dobra, no nie wiem co dać za przykład, bo ja zaczęłam grać w tenisa.... takie dodatkowe zajęcie po pierwsze: odciągnie Cię od myślenia wiecznie o nim a po drugie doda Ci poczucia własnej wartości, pewności siebie i Jak już się lepiej poczujesz i zrozumiesz, że świat się nie skończył, że czy z nim czy bez niego to będziesz żyć zacznij go ignorować, unikać, ale tak żeby jednak wiedział co nieco. Trzymaj go na dystans, odmawiaj mu jak czegoś będzie potrzebował i koniecznie utrzymuj dobre relacje z jego rodziną. 5. Nie wiem na ile jesteś osobą wierzącą, ale pamiętaj że wiara czyni cuda i to prawda. Uwierz w to że znów będziecie razem, nie narzucaj mu się nigdy, staraj się go nie prosić o wiele, spraw żeby poczuł się niepotrzebny. A ty wyobrażaj sobie codziennie przed snem, że jesteście razem, wyobrażaj sobie dokładnie, nie wiem, że siedzicie przytuleni w kinie, czy że razem biegacie po łące.....jakieś miłe obrazy stwórz w swojej głowie. Postaraj się uwierzyć że to już się stało ciesz się tym i codziennie za to dziękuj komu chcesz, bo nie wiem czy w Boga wierzysz. 6. To jest już ostatnia kwestia. Faceci uwielbiają jak się ich słucha, uwielbiają opowiadać o sobie, kochają wzbudzać zainteresowanie. Dlatego jak już wszystkie punkty będziesz miała za sobą i będziecie mieli okazję pogadać, okaż mu zainteresowanie, pozwól mu opowiadać o swoich sukcesach, zadawaj czasem pytania, nie przerywaj mu w wypowiedzi, zachęcaj go wręcz do tego żeby się facet nie jest złożonym instrumentem i można się szybko go nauczyć, Ty znasz go lepiej niż ta młoda lala. Pamiętaj że on jest tylko zauroczony i nie wiele ją zna, po pewnym czasie zabraknie mu Ciebie i Twojego zrozumienia, nawyków które zna, pewnej miłości i akceptacji, zapachów i wielu wielu innych drobiazgów. Być może Twoje życie się zmieni na tyle, że przestanie Ci zależeć tak bardzo a on to na bank odczuje. Kiedy ludzie są ze sobą długo przyzwyczajają się. Nowości czasem ich zaślepiają, ale mija czas i okazuje się że te nowe "funkcje" które były takie łał nic nie zmieniły, bo po czasie się znudziły i okazały się nieprzydatne, były tylko bajerem. Zobaczysz, że będzie chciał wrócić, bo zobaczy Ciebie w nowej wersji, przypomni sobie za co tak bardzo Cię pokochał i dlaczego chce być z lamentuj, bo to w niczym Ci nie pomoże, jak chcesz to się porządnie na niego obraź bo sobie zasłużył. Nigdy przenigdy nie obarczaj się winą, ale spójrz obiektywnie na to co on Ci zarzuca i jeśli się da to pokaż mu, że się myli. Jednak dla siebie samej wyciągnij z tych zarzutów wnioski, bo w każdym kłamstwie jest ziarnko do boju i powodzenia. Uda się na 100% tylko uwierz w Nie skupiaj całej uwagi na nim, bo wokół życie płynie dalej, rozejrzyj się i nie trać obrazu rzeczywistości. 56 Odpowiedź przez edytka88 2012-10-25 14:55:25 edytka88 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-25 Posty: 1 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićwitaj, dzis pierwszy raz się zalogowałam na tym raz na takim forum Twoją historię jest naprawde niedawno w takiej samej sytuacji co nie dość że mąż mnie zdradzał to jeszcze przez miesiąc mieszkałam z nim pod jednym w ciąży i mamy razem się wyprowadziłam do swojej mamy mimo że kochałam swego zdradzałam go ani nic,nie spotykałam się z zadnym innym, on stwierdził po 4 latach małżeństwa ze mnie nie kocha i zaczął się spotykać ze swoją dawną miłościa ktora sama wychowywała dziecko i do tego młodsza nami zaczęło dochodzić do kłutni, szarpanin do wszystkiego, wyprowadziłam się w strony na 3 dni i przyprowadziłam naszego synka ktory ma 3 lata jemu,bo nawet nie przyjezdzal po ze mna na usg,już nie walczyłam o niego dałam sobie w ostatni dzień przed naszym wyjazdem nasz syn nas ponownie racja to racja zdradziłmnie ale ze względu na dzieci mu ten moment nie załuje swojej decyzji chociaz mam obawy ze znow zaczna sdie wiem jak to się potoczy na ten moment żyjemy razem ale czas pokaże tylko coś nie tak to wtedy nawet nie zamierzam się zastanawiać nad ze dam rade sama z dziećmi,także uwierz mi ze każda kobieta poradzi sobie bez przez miesiąc czasu walczyłam o niego potem dałam sobie miałam innego dziecko przewazyło nad wszystkim. 57 Odpowiedź przez sylwinka 2012-12-19 17:21:07 sylwinka Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-19 Posty: 19 Wiek: 26 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićolej go poprostu kochana według mnie choc wiem że to cięzko szkoda nerwów twoich na niego 58 Odpowiedź przez KoleczkaOleczka 2012-12-19 18:04:07 KoleczkaOleczka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zawód: housewife Zarejestrowany: 2012-12-18 Posty: 21 Wiek: 25+.... Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzić Mosiu napisz prosze co bylo dalej... Ja mialam podobnie, dzisiaj jestem szczesliwa Szczęście małżeńskie polega na talencie do przyjaźni. - Friedrich NietzscheNiektóre kobiety rumienią się, gdy je pocałujesz, niektóre wzywają policje, niektóre klną, niektóre gryzą. Ale najgorsze są te, które wybuchają Morgan Forster 59 Odpowiedź przez Weroniska93 2015-06-01 12:06:08 Weroniska93 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-01 Posty: 1 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićWitam, jestem tu Nowa również znajduje się w podobnej sytuacji. Mój były partner a ojciec mojej córki zostawił nas 3 miesiąc temu. Na początku powodem było to ze nie potrafiliśmy się porozumieć ale z czasem doszły do mnie wieści ze on spotyka się ze swoją kuzynka ( drugie pokolenie) wyłonił mnie z córką córką domu. Któregoś Ktoregos dnia pojechałam w odwiedziny i przejrzałam jego wiadomości i zobaczyłam coś co nie powinnam zobaczyć on w tym zaspie był na wakacjach z kuzynka. Zobaczyłam ze ona pisała do niego ze go kocha a on nie został jej dłużny i pisał również ze ja kocha.. po przeczytaniu tych wiadomości zadzwoniłam do niego krzycząc mu prze telefon ze znam powód odejścia jego ze zostawił nas dla kuzynki która jest w ciąży z innym.. to był cios prosto w serce.. on tłumaczył mi się ze nie wie czemu jej tak pisał ze on kocha nas bardzo.. przykezdza do małej nas niecałą godzinę.. Bo woli jechać do swojej kuzynki i spędzić z nią zaś niż z nami.. bardzo mnie to boli.. na obecną chwilę ona co buntuje przeciwko mnie żeby on mnie znienawidzial... kiedy dzwonię do niego to ma zajęte za każdym razem gdy przyjedzie staje się cudownym partnerem rodzicem a jak odjeżdża to znów się robi oschly i obojetny. . Chciała bym żeby wrócił do nas bo jestem w stanu mu to wybaczyć ale on nie zerwie kontaktu z kuzynka iluzje ze nic ich nie łączy łączy ją mam zdjecie jak piszą ze się kochają.. proszę daj ci mi jakieś wskazówki ja już sobie nie daje rady serce mnie boli ze posZedł do kuzynki i będZie wychowywać inne dziecko a swoją córkę odrzuci ; ( 60 Odpowiedź przez IwonaD 2015-06-02 17:29:22 IwonaD Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-02 Posty: 9 Odp: Mąż odszedł ode mnie i zostawił mnie z dziećmi-jak sobie poradzićPo prostu facet się zmęczył rodziną, nie dorósł do tego a teraz na dodatek znowu pieluchy, kaszki, kolki itp...stąd ta odskocznia w ramiona młodego niezniszczonego przez celulitus ciała...Gdzieś Ty miała oczy kobieto ?
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-05-06 11:19:52 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Temat: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic WitamMam 33 lata I mieszkam we Francji, od dwoch lat jestem w zwiazku z mezczyzna, ktory ma 6-letniego syna z poprzedniego nie mamy wspolnych dzieci,nie moge zajsc w ciaze. Bardzo kochamy sie z moim partnerem, jest cudownym , dobrym czlowiekiem, ktory bardzo o mnie dba, spedzmy razem kazda wolna mieszka daleko od nas, w innym miescie , moj partner jezdzi po niego go dwa weekendy w miesiacu I spedza z nim polowe wszystkich wakacji w roku. Wtedy zawsze jestesmy wszyscy razem, z jego synkiem bardzo sie lubimy I mamy bardzo dobry kontakt. Wydawac by sie moglo, ze powinnm byc szczesliwa. Jednak tak nie jest. Kiedy dziecko jest z nami, moj partner zapomina o calym swiecie. Poswieca mu kazda swoja mysli o mnie, nie zwraca na mnie uwagi, moglabym nie rozumiem, ze on ma ogromne wyrzuty sumienia, ze jego dziecko nie wychowuje sie w normalnej, kochajacej sie rodzinie i w ten sposob chce mu to wynagrodzic, kazda starcona chwile. Rozumiem tez, ze my ciagle jestemy razem, a jego ma tak rzadko, a pomimo tego jest mi to tak bardzo trudno zaakceptowac ta moj partner wcale tego nie ukrywa i mowi o tym otwarcie, ze kiedy jest z nami jego dziecko, on o mnie nie mysli i nie potrzebuje. Nic i nikt dla niego nie istnieje, musi o tym myslec i sie zmuszac ,aby do mnie podejsc, okazac mi jakiekolwiek zainteresowanie i robi to jedynie dlatego, ze nie chce zebym nie byla kiedy jego syn jest czym zajety, np. ogladaniem filmu potrafi ze mna spedzic czas. Bardzo by chcial zebym to ja go wspierala i byla caly czas u jego boku, on wtedy jest chce aby mnie ktos teraz krytykowal jaka to ja jestem niedojrzala i sa moje uczucia, z kazda wizyta jego dziecka czuje sie odrzucona i samotna. 2 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-06 11:42:53 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Niestety, na krytykę przygotować się musisz - tak to już jest na forum publicznym, ze ludzie obiektywnie wypowiadają się na dany masz dwa: albo pogodzisz się z sytuacja, albo odejdziesz. NIE MA innego zawsze będzie najważniejsze, tak po prostu nie potrafisz sobie z tym poradzić, może skorzystaj z pomocy specjalisty? Bo zakładam, ze masz już kartę Vital, a we Francji jest super opieka medyczna, tylko korzystać. 3 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-06 12:09:07 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicNie zgodze sie z tym, ze dzieci sa najwazniejsze,kazdy jest wazny na swoj kocha sie kobiete ,a inaczej dziecko nie zastapi kobiety i na ma inna role. 4 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-06 12:21:12 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Ja nie napisałam, ze dziecko może zastąpić kobietę, bądź na odwrót. Inaczej kocha się partnera, a inaczej kocha się ze dziecko jest najważniejsze, bo tak wszystko jedno, którego ze to napisze, ale nie wiesz, jak to jest, bo nie masz swoich dzieci. Ten fakt Cie irytuje - dlatego tez zaczyna Ci przeszkadzać obecność syna Twojego się zagrożona. Dlatego tez podpowiedziałam Ci, byś rozważyła wizytę u psychologa - może tego własnie potrzebujesz?Napisałaś, ze mały bywa u Was bardzo rzadko, a mimo to, jesteś zazdrosna o czas, który mąż mu nie jest zdrowe. A może Ty liczysz na to, ze ktoś Ci napisze, ze Twój partner robi źle będąc dobrym ojcem dla swojego dziecka? Na tym forum raczej tego nie jeszcze jedna rade - jeśli mąż podczas zabawy z synem zapomina o Bożym świecie, dołącz do zabawy, pokaz, ze tez tam jesteś - bierz czynny udział w wizytach dziecka. 5 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-06 12:44:12 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicja jestem zawsze z nimi, bawie sie z dzieckiem, dbam o niego i poswiecam mu duzo mnie uwielbia, mowi ze mnie kocha jest szczesliwy ze ma "druga mamusie"moj partner to widzi i jest z tego bardzo nie chce zeby byl zlym ojcem, bardzo go za to cenie, ze dba o swoje dziecko ,chcialabym jedynie zeby o mnie nie zapominalja kocham go i potrzebuje codziennie tak samo, nie jestem jakims przedmiotem, ktore sie odstwia na bok, bo teraz go nie potrzebujeTo fakt,byc moze ja nie zrozumie tej sytuacji nigdy w zyciu , bo nie jestem mama, ale ten czlowiek jest dla mnie najwazniejszy i w ten sam sposb chcialabym sie czuc dla niego.....nie tylko wtedy kiedy jestesmy sami 6 Odpowiedź przez Nirvanka87 2013-05-06 13:12:22 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Tak Twój facet robi źle, bo przesadza w drugą stronę. Owszem dziecko jest najważniejsze, ale nie może jego obecność zabijać relacji z innymi osobami. JAkby mi facet powiedział, ze jak jest z nim dziecko to moge nie istnieć to bym mu powiedziała, że współczuję, bo jest z jego psychiką coś nie tak. To ten facet powinien się leczyć, a nie Autorka tematu Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 7 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-06 16:42:20 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Nie wiemy do końca, czy facet przesadza. Wiem za to, ze Autorka czuje się zaniedbywana, ale ona tez może czy próbowałaś szczerze pogadać z partnerem? 8 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-07 07:46:13 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Oczywiscie, ze rozmawialismy na ten tematy, wielokrotnie...za kazdym razem mowi to samo, ze on rozumie , ze moze byc mi przykto, ale on nic na to nie moze poradzic, ze nie jest sie w stanie kontrolowiac etcTwierdzi,ze ze mna jest caly czas, a z dzieckiem bardzo rzadko, ze chce mu wszystko wynagrodzic, dac dobra edukacje etc....On czuje sie winny ze pozbawil dziecko rodziny,, sam rowniez nie mial latwego dziecinstwa. Probuje mu to wszystko wynagrodzic, szkoda ze moim kosztem:( Natomiast liczy na moja wyrozumialalosc, chce zebym go wspierala I zebym to ja do niego podchodzila, chwycila za reke czy przytulila. Cynicznahipo, byc moze teraz ja rowniez przesadzam, ale jak moze byc inaczej kiedy slyszy sie takie slowa od ukochanej jestem przeczulona to fakt, ale nie potrafie kontrolowac swoich emocji, kiedy zbliza sie weekend z jego dzieckiem lub wakacje ( jest ich tu duzo we francji) jeszcze sie nic nie wydarzy a ja nastawima sie negatywnie, bo czuje sie odrzucona I zaniedbywana. 9 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-07 07:53:33 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic podam przyklad:ostatnio wrocilam zmeczona po pracy, polozylam sie , aby odpoczac, poprosilam ,aby na chwilke pobyl ze mna ( nie bylo to podczas weekendu, lecz tygodniowych wakacji) W tym czasie jego syn bawil sie sam, moj partner powiedzial mu ze jak skonczy rysowac, ma go zalowac, wtedy on sie nim ,a kiedy ja cie poprosze, abys ze mna zostal kilka minut dluzej, to zrobisz to dla mnie, on odpowiedzial ze nie moze tego zrobic, poniewaz lezac tu ze mna mialby wyrzuty sumienia iz jego dziecko jest tutaj , a on nie jest z nim I traci cenny czas. 10 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-07 07:56:17 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicczy przesadzam?????czy takie zachowanie partnera jest normalne????dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest wazne. 11 Odpowiedź przez vinnga 2013-05-07 08:27:45 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicA czy Ty przypadkiem nie byłaś przyczyną rozpadu jego poprzedniego związku? To mogłoby tłumaczyć jego wielką potrzebę "wynagradzania"... 12 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-07 08:44:31 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicnie, kiedy sie poznalismy, nie byl juz w zwiazku z poprzednia partnerka 3 lata 13 Odpowiedź przez anitas 2013-05-07 08:51:57 anitas Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 12 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicNiestety nigdy nie będzie idealnie w żadnym związku. Popatrz na to z drugiej strony, spędza przecież z tobą więcej czasu niż z synem. Poza tym jest w porządku wobec ciebie i uczciwy. Nie każda kobieta może liczyć na takiego faceta. Każdy związek ma niestety swoje wady. 14 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-07 09:22:21 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicdziekuje anitas, masz racje...dlatego, ze jest dobrym I bardzo uczciwym czlowiekiem tak trudno mi wyjatkiem czasu kiedy jest ze swoim synem jest tylko dla mnie,dba o mnie jest to wlasnie chyba dlatego wlasnie jest mi trudno to zaakceptowac,popada ze skrajnosc w skrajnosc , jak mozna jak twierdzi kogos tak bradzo kochac, dbac, byc calym soba , a nagle po tem zapomniec o jego istnieniu.... 15 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2013-05-07 09:30:52 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-07 09:32:06) Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic lawenda78 napisał/a:czy przesadzam?????czy takie zachowanie partnera jest normalne????dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest dorośnij. Ojciec widuje syna bardzo rzadko. Sześcioletni maluch wymaga stałej opieki rodzica. Wiążąc się z nim wiedziałaś, że ma syna, który będzie obecny w Waszym życiu. Podejrzewam, że mały chodzi spać a wtedy masz faceta tylko dla siebie. To Ty wymuszasz na swoim partnerze by skupiał uwagę na Tobie. Rujnujesz swoją zazdrością wspaniałą rodzinę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć takie relacje z dziećmi swojego partnera. Proponuję wspólną wizytę u psychoterapeuty bo myślę, że Twoje zachowanie wynika z kompleksu braku własnego dziecka. 16 Odpowiedź przez Asterka10 2013-05-07 09:37:52 Asterka10 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-04 Posty: 3,562 Wiek: 42 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Ale on nie zapomina o Twoim istnieniu, tylko schodzisz na plan ale nie wymagasz tak duzo uwagi, chocby z powodów bezpieczeństwa jak 6 letnie duża dziewczynką ichyba potrafisz się sama sobą zająć?myślę, że ogromnym podświadomym problemem jest to , że sama nie mozesz (miejmy nadzieję chwilowo) mieć powinnaś, bo facet uwielbia dzieciaki i pomysl sobie jakim wspaniałym byłby patrząc na Twoją potrzebę uwagi i zainteresowania, może o własne dziecko tez byłabyś jak na 33 letnią kobietę strasznie dziecinna jesteś i mało samodzielna. "Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony""We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars" 17 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-07 09:53:54 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Ojciecpiotr napisał/a:lawenda78 napisał/a:czy przesadzam?????czy takie zachowanie partnera jest normalne????dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest dorośnij. Ojciec widuje syna bardzo rzadko. Sześcioletni maluch wymaga stałej opieki rodzica. Wiążąc się z nim wiedziałaś, że ma syna, który będzie obecny w Waszym życiu. Podejrzewam, że mały chodzi spać a wtedy masz faceta tylko dla siebie. To Ty wymuszasz na swoim partnerze by skupiał uwagę na Tobie. Rujnujesz swoją zazdrością wspaniałą rodzinę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć takie relacje z dziećmi swojego partnera. Proponuję wspólną wizytę u psychoterapeuty bo myślę, że Twoje zachowanie wynika z kompleksu braku własnego się z tym postem w stu procentach. Nic dodać, nic ująć. 18 Odpowiedź przez lawenda78 2013-05-07 10:09:26 lawenda78 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 9 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicOjciecpiotr - dla mnie to tez jest bardzo trudna sytuacja,owszem ja wiedzialam, ze on jest ojcem, on natomiast byl swiadom moich obaw, wiedzial jaka osoba jestem, niejednokrotnie o tym rozmawialismy, zapewnial ze kiedy jest ze mna zapomina o calym swiecie, ze damy rade etc....To nie tylko ja mam sie starac I byc wyrozumialym partnerem, a co ze mna?????ja mam akceptowac I znosic wszystko, bycie ojcem nie daje mu prawa w ten sposb sie on chcial nowego zycia, to on chcial abym z nim byla. 19 Odpowiedź przez Asterka10 2013-05-07 11:04:05 Asterka10 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-04 Posty: 3,562 Wiek: 42 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic A Ty się zdecydowałaś wiedząc jaka jest jęczeć jak mała dziewczynka, a nie dorosła mała dziewczynka wymagasz od swego partnera uwagi, zajmowania się i trzymania za życie to niekończące sie kompromisy, wybory i nie zawsze wszystko wygląda tak jak się epidemia roszczeniowych królewien , które pakuja się w życie facetom z przeszłością i potem tupia nózka jak im się dzieci drugiej strony, głupota facetów, którzy sobie takie dziewusie niedorosłe wybierają. "Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony""We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars" 20 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-07 11:04:42 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicNie musisz tego znosić ani odejść. 21 Odpowiedź przez anitas 2013-05-07 12:42:10 anitas Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 12 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicJasne, ze może odejść, tylko czy znajdziesz lepszego faceta? W dzisiejszych czasach strasznie trudno spotkać normalnego faceta, albo alkoholik, albo sexoholik, albo kłamca, albo zakochany w swoich kolegach, albo bezrobotny leń, albo mamisynek albo jeszcze coś gorszego. Z drugiej strony w związku powinnaś czuć się dobrze. Dla mnie najważniejsza jest uczciwość, ale sama powinnaś sobie odpowiedzieć co jest dla ciebie najważniejsze i czy ten facet to ma. Jeżeli nie ma, to już masz gotową odpowiedź na każdym związku są rzeczy najważniejsze i mniej ważne. 22 Odpowiedź przez Pozytywka1985 2013-05-07 21:31:49 Ostatnio edytowany przez Pozytywka1985 (2013-05-07 21:47:03) Pozytywka1985 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-30 Posty: 81 Wiek: 28 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Cynicznahipo napisał/a:(...)Napisałam, ze dziecko jest najważniejsze, bo tak wszystko jedno, którego rodzica.(...)O taaak, a takie historie jak ta o Madzi z Sosnowca są tego doskonałym potwierdzeniem :-?Patrząc na zachowanie mojego byłego męża ,również jestem skłonna kłócić się z tym subiektywnym a ja Cię rozumiem, ale może spróbuj pomyśleć o tym, że ta sytuacja z pewnością kiedyś się zmieni. Dlatego ,że jak wszyscy wiemy dzieci dorastają :-) sama jestem mamą 6 latka więc doskonale wiem ile uwagi i miłości potrzebuje dziecko w tym wieku, ale raczej za 10 lat mój syn nie będzie już z taką chęcią przyjmował moich buziaków ,szczególnie przy kolegach :-P. I wcale nie chodzi mi to,że im dziecko starsze tym mniej miłości mamy im okazywać . "Bo największym wyzwaniem jest zmiana na lepsze,nie świata,lecz SIEBIE" 23 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-07 21:34:51 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-05-07 21:37:59) Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Pozytywka1985 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:(...)Napisałam, ze dziecko jest najważniejsze, bo tak wszystko jedno, którego rodzica.(...)O taaak, a takie historie jak ta o Madzi z Sosnowca są tego doskonałym potwierdzeniem:-/Sprawa Madzi z Sosnowca to patologia, ja pisałam o normalnych Tak a propos - co ten komentarz wniósł do wątku Autorki...? Bo nie bardzo rozumiem. 24 Odpowiedź przez Pozytywka1985 2013-05-07 22:03:26 Pozytywka1985 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-30 Posty: 81 Wiek: 28 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Cynicznahipo napisał/a: Tak a propos - co ten komentarz wniósł do wątku Autorki...? Bo nie bardzo to forum publiczne, na którym każdy może wyrazić swoją opinię ,więc wybacz,że skorzystałam z tej możliwości. Bardzo nie lubię uogólnień ,bo jak ktoś mądry stwierdził "uogólnienia nigdy nie są prawdziwe" , a Twoja opinia miała właśnie dla mnie taki mogę jedynie przeprosić,jeżeli będzie uważać ,że niepotrzebnie zaśmiecam jej wątek. "Bo największym wyzwaniem jest zmiana na lepsze,nie świata,lecz SIEBIE" 25 Odpowiedź przez Cyngli 2013-05-08 09:14:47 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Pozytywka1985 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a: Tak a propos - co ten komentarz wniósł do wątku Autorki...? Bo nie bardzo to forum publiczne, na którym każdy może wyrazić swoją opinię ,więc wybacz,że skorzystałam z tej możliwości. Bardzo nie lubię uogólnień ,bo jak ktoś mądry stwierdził "uogólnienia nigdy nie są prawdziwe" , a Twoja opinia miała właśnie dla mnie taki mogę jedynie przeprosić,jeżeli będzie uważać ,że niepotrzebnie zaśmiecam jej się tak spinasz? Tylko zapytałam! 26 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2013-05-11 10:21:37 Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic lawenda78 napisał/a:Ojciecpiotr - dla mnie to tez jest bardzo trudna sytuacja,owszem ja wiedzialam, ze on jest ojcem, on natomiast byl swiadom moich obaw, wiedzial jaka osoba jestem, niejednokrotnie o tym rozmawialismy, zapewnial ze kiedy jest ze mna zapomina o calym swiecie, ze damy rade etc....To nie tylko ja mam sie starac I byc wyrozumialym partnerem, a co ze mna?????ja mam akceptowac I znosic wszystko, bycie ojcem nie daje mu prawa w ten sposb sie on chcial nowego zycia, to on chcial abym z nim Może zrób sobie miesięczny bilans czasu jaki Twój partner spędza tylko z Tobą, tylko ze swoim synem i z Wami razem. Ciekawe czy gdybyście miel wspólne dziecko też byłabyś o nie zazdrosna. 27 Odpowiedź przez agam207 2013-10-01 20:34:04 agam207 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-01 Posty: 5 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicWitam, mam 26 lat jestem w 6mc ciąży ojciec dziecka stwierdził, że nie chce byc ze mną bo przestał mnie kochac ponieważ robiłam mu cały czas wyrzuty i dreczyłam sms do tego że bardzo czuję sie samotna to mam jeszcze wyrzuty sumienia że to ja wszystko zepsułam , jest mi bardzo cięzko rok temu straciłam mamę gdyby ona była to nie patrzałabym na niego a tak cały czas płacze i najgorsze jest to że ja za nim tęsknie dodam że w kwietniu to on chciał bardzo tego dziecka ma 30 lat myślałam że moge mu zaufać i mnie nie zostawi. Od października zaczynam ostatni rok studiów moje marzenia legły w gruzach te o zyciu zawodowym jak i o rodzinnym marzyłam o tym aby miez męża rodzine dom a teraz swiat zawalił mi się na głowe pomóżcie najgorsze sa wieczory i ten milczący telefon... 28 Odpowiedź przez isabellaviridii 2014-08-12 23:22:14 isabellaviridii Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-12 Posty: 2 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicWitaj Lawenda78. Ja cie rozumiem, jestem w takiej samej sytuacji jak ty. I zapewniam cie- jestes normalna i nie musisz isc do psychiatry. Cynicznahipo i inni niech pisza co chca- jestem ciekawa, czy Cynicznahipo swoje wypowiedzi na temat twojej niedojrzalosci albo przebywaniu z dzieckiem partnera i partnerem ktory cie ma gleboko w nosie jednoczesnie- opiera na wlasnych doswiadczeniach i ona po prostu w takiej sytuacji poradzila sobie dojrzalej? Czy tylko sie wymadrza, bo nie przezyla tego na wlasnej skorze? Bardzo bym chciala poznac odpowiedz! Jezeli chodzi o sytuacje, w jakiej sie znalazlas mam tak samo. Moj facet, ojciec 9 letniej dziewczynki zwariowal na punkcie swojej coreczki na urlopie. Od wielu lat mala przychodzi do nas i bawi sie, wychodzimy razem do miasta, do kina - wtedy jestesmy razem i rozumiemy sie, cla trojka dobrze bawi sie razem. Ale na tym, jak i poprzednim urlopie bylo inaczej. Przyzylam ciezki szok. Moj ukochany nie tylko poswiecal 99% uwagi swojej coreczce, ale i zupelnie mnie nie zauwazal. Nie widzial, ze chce obok niego usiasc, ze chce go przytulic i zostac na chwile sama z nim. Ta mala nawet wlazla nam na kolana, kiedy jeden jedyny raz usiadlam na kolana narzeczonemu- w koncu kochamy sie, jestesmy na urlopie, jest pieknie, romantycznie? Przeprosilam ja, zeby posiedziala obok, przeciez tatus przytula sie do niej calymi dniami a ona mu wisi na szyi. I wiecie co? Mala usiadla obok i zaczela chlipac? Nie jestem niedojrzala. Mam 36 lat i jezeli ktos mi powie, ze cos ze mna nie tak, bo nie rozumiem dziecka, to nie bede sluchac. Bo ja to dziecko rozumiem. Jestem dla niej wspaniala druga mamusia, bronie jej przed jej ojcem, jesli widze, ze traktuje ja niesprawiedliwie albo jest niedelikatny, kupuje jej ciuchy, martwie sie, jesli zaczyna kaszlec i biegne do apteki po syrop, przytulam i pichce to, co mala lubi, zeby zawsze wiedziala, ze ma we mnie wsparcie. Ale tym razem miarka sie przebrala. Gdzies sa granice. Moj partner niestety nie potrafi ich zauwazyc ani wyznaczyc. Na tym urlopie plakalam przez ta dwojke z 5 razy. Jeszcze nikt nie potraktowal mnie tak jak tym razem- piate kolo u wozu to za malo, ja wrecz denerwowalam partnera, kiedy calowalam go w policzek, albo bralam za reke. On mojej milosci wcale nie chcial, bylo mu niezrecznie, gdy chwytalam go za reke, byl zaklopotany i szukal reki swojej corki? Piszcie co chcecie, tak sie ukochanych pan nie traktuje. Po prostu nie pojade z nimi wiecej na urlop. Zakochany tatus i coreczka niech jada sami a ja pojade sama z nim. I tobie tez tak polecam- Lawendo78. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy znalezli sie w takiej samej sytuacji- tylko oni wiedza, o czym pisza i doradzaja. 29 Odpowiedź przez isabellaviridii 2014-08-13 03:30:46 Ostatnio edytowany przez isabellaviridii (2014-08-13 18:21:56) isabellaviridii Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-12 Posty: 2 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Cynicznahipo napisał/a:Ojciecpiotr napisał/a:lawenda78 napisał/a:czy przesadzam?????czy takie zachowanie partnera jest normalne????dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest dorośnij. Ojciec widuje syna bardzo rzadko. Sześcioletni maluch wymaga stałej opieki rodzica. Wiążąc się z nim wiedziałaś, że ma syna, który będzie obecny w Waszym życiu. Podejrzewam, że mały chodzi spać a wtedy masz faceta tylko dla siebie. To Ty wymuszasz na swoim partnerze by skupiał uwagę na Tobie. Rujnujesz swoją zazdrością wspaniałą rodzinę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć takie relacje z dziećmi swojego partnera. Proponuję wspólną wizytę u psychoterapeuty bo myślę, że Twoje zachowanie wynika z kompleksu braku własnego się z tym postem w stu procentach. Nic dodać, nic ja sie nie zgadzam wcale! Nie rozumiem ataku na Lawende78? Lawenda niczego nie wymusza i niczego nie chce rujnowac. Ona tylko chce, zeby jej ukochany zachowywal sie wobec niej tak samo gdy sa sami i tak samo, gdy w ich obecnosci jest jego syn - czy to wedlug was nienormalne? Jasne jest, ze dziecku poswieca wtedy wiecej uwagi, ale zeby calkiem miec partnerke w nosie? Nie zauwazac jej? Uwazam, ze nieslusznie oskarzacie Lawende o egoizm? to wcale nie o to tu chodzi. Mysle ze zadna osoba bioraca goraco udzial w tej dyskusji i tak chetnie i z lekkoscia oskarzajaca nie znalazla sie w tej sytuacji tak samo jak Lawenda. Ja sie znalazlam i wiem jak to boli. I radze Cynicznejhipo dorosnac, pzezyc na wlasnej skorze a potem sie wypowiadac. Pozdrawiam 30 Odpowiedź przez melisa74 2014-08-26 10:57:17 Ostatnio edytowany przez melisa74 (2014-08-26 12:00:08) melisa74 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-26 Posty: 7 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicJa ma 40 lat i od 3 lat jestem w związku z mężczyzną, który ma 2 dzieci 17 i 18 lat z poprzedniego małżeństwa. Ja również mam dzieci w wieku 12 i 17 lat. Doskonale rozumiem to uczucie zazdrości o dzieci partnera. Walczę z tym od jakiegoś czasu. Najpierw było ok - ale od jakiegoś czasu to koszmar. Zaczęło się od tego że jego dzieci przychylnie nastawione do mnie nagle obrały front negatywny - są nastawiane przez matkę, która wciąż bardzo źle wyraża się o mnie i moich dzieciach choć nie zna mnie i nie ma podstaw. Zawsze okazywałam dzieciom partnera choć juz są duzi troskę zainteresowanie pomoc a teraz dostaję od nich lekceważenie i pogardę. Mój partner to widzi i twierdzi, że mu się to nie podoba i ze źle robią ale nie robi nic, zeby to ukrócić. Generalnie ja mam być wyrozumiała bo im jest ciężko skoro mamusia ich nastawia tak a nie inaczej. Mało tego to mój partner zaczął wykluczać mnie z czasu spędzanego z dziećmi - kiedyś mówiliśmy o tym, ze będziemy z cała 4 jakoś czas spędzać a teraz on chce sam ze swoimi dziećmi. Ja idę na tor boczny jak tylko jego córka czy syn choć słowo powiedzą. Ja mam czekać, rozumieć i się nie złościć bo przecież on na stałe ze swoimi dziećmi nie mieszka, Mi nie chodzi o brak czy ograniczenie kontaktu z dziećmi ale nie rozumiem, czemu mnie odsuwa od tego. Ja czuję się jakby on tym postępowaniem potwierdzał opinię jego matki że ja jestem całym złem tego świata. Nie pokazuje swoim dzieciom że jestem ważna że jest ze mną szczęśliwy. Ja też nieraz tłumaczę swojej córce kiedy bywa zazdrosna i próbuje coś wymuszać, ze ją kocham ale kocham też partnera i nie mogę go wyrzucać z zycia bo mojej córce się tak np. chce w danej chwili. Owszem wiem, że czasem trzeba z tym dzieckiem w 4 oczy porozmawiać ale wyjazd w ferie tylko ze swoim dzieckiem czy poinformowanie mnie, że nie będę uczestniczyć w wyjeździe urodzinowym jego córki było dla mnie mega bolesne. Chwilami czuję się tak jakbym była ważna tylko kiedy te dzieci coś ode mnie potrzebują a jak nie potrzebują to mówią tatuś my tylko z Tobą chcemy a ona jest nieważna. Mój partner to bardzo dobry i czuły człowiek ale wtedy kiedy nie ma przy nas jego dzieci bo jak są to nagle jest jakiś dystans, chłód i ja idę w odstawkę. Nie rozumiem tego bo sama tak nie robię i czy są moje dzieci czy nie okazuję mu tyle samo zainteresowania i czułości. Jest mi mega ciężko. Kocham go i chcę z nim być ale nie chcę czuć się jak mebel przestawiany z kąta w kąt w zależności od potrzeb. 31 Odpowiedź przez Iris7 2014-08-26 11:30:54 Iris7 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-08 Posty: 1,779 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic melisa74 napisał/a:Ja ma 40 lat i od 3 lat jestem w związku z mężczyzną, który ma 2 dzieci 17 i 18 lat z poprzedniego małżeństwa. Ja również mam dzieci w wieku 12 i 17 lat. Doskonale rozumiem to uczucie zazdrości o dzieci partnera. Walczę z tym od jakiegoś czasu. Najpierw było ok - ale od jakiegoś czasu to koszmar. Zaczęło się od tego że jego dzieci przychylnie nastawione do mnie nagle obrały front negatywny - są nastawiane przez matkę, która wciąż bardzo źle wyraża się o mnie i moich dzieciach choć nie zna mnie i nie ma podstaw. Zawsze okazywałam dzieciom partnera choć juz są duzi troskę zainteresowanie pomoc a teraz dostaję od nich lekceważenie i pogardę. Mój partner to widzi i twierdzi, że mu się to nie podoba i ze źle robią ale nie robi nic, zeby to ukrócić. Generalnie ja mam być wyrozumiała bo im jest ciężko skoro mamusia ich nastawia tak a nie inaczej. Mało tego to mój partner zaczął wykluczać mnie z czasu spędzanego z dziećmi - kiedyś mówiliśmy o tym, ze będziemy z cała 4 jakoś czas spędzać a teraz on chce sam ze swoimi dziećmi. Ja idę na tor boczny jak tylko jego córka czy syn choć słowo powiedzą. Ja mam czekać, rozumieć i się nie złościć bo przecież on na stałe ze swoimi dziećmi nie mieszka, Mi nie chodzi o brak czy ograniczenie kontaktu z dziećmi ale nie rozumiem, czemu mnie odsuwa od tego. Ja czuję się jakby on tym postępowaniem potwierdzał opinię jego matki że ja jestem całym złem tego świata. Nie pokazuje swoim dzieciom że jestem ważna że jest ze mną szczęśliwy. Ja też nieraz tłumaczę swojej córce kiedy bywa zazdrosna i próbuje coś wymuszać, ze ją kocham ale kocham też partnera i nie mogę go wyrzucać z zycia bo mojej córce się tak np. chce w danej chwili. Owszem wiem, że czasem trzeba z tym dzieckiem w 4 oczy porozmawiać ale wyjazd w ferie tylko ze swoim dzieckiem czy poinformowanie mnie, że nie będę uczestniczyć w wyjeździe urodzinowym jego córki było dla mnie mega bolesne. Chwilami czuję się tak jakbym była ważna tylko kiedy te dzieci coś ode mnie potrzebują a jak nie potrzebują to mówią tatuś my tylko z Tobą chcemy a ona jest nieważna. Mój partner to bardzo dobry i czuły człowiek ale wtedy kiedy nie ma przy nas jego dzieci bo jak są to nagle jest jakiś dystans, chłód i ja idę w odstawkę. Nie rozumiem tego bo sama tak nie robię i czy są moje dzieci czy nie okazuję mu tyle samo zainteresowania i czułości. Jest mi mega ciężko. Koham go i chcę z nim być ale nie chcę czuć się jak mebel przestawiany z kąta w kąt w zależności od że mój głos w tej dyskusji może być dość cenny, ponieważ znajduję się po drugiej stronie barykady. Tekst o tym, że dzieci są nastawiane przez matkę to klasyk. Widzę, że masz już dobrze opanowany żargon rozwodowy. Masz dowody na to, że ich matka wyraża się o tobie w ten sposób? Czemu piszesz z taką pogardą, a czasami wręcz przedrzeźniasz? ("skoro mamusia ich nastawia tak a nie inaczej..."). Skoro wymagasz od ludzi, którzy mają 17 i 18 lat pełnej dojrzałości, to sama zachowuj się w taki sposób. Z tego co piszesz wynika, że mieszkacie we czwórkę, tzn. ty, twój partner i twoje dzeci. Twoje dzieci mają cię codziennie, nie dziwię się więc, że nie mają nic przeciwko wspólnemu spędzaniu czasu. Ale jego dzieci mają go dużo mniej, zrozum, że chcą go spędzić ze swoim ojcem, a nie z jego partnerką i jej dziećmi. Oczywiście należy ci się szacunek, ale nie jesteś ich rodziną. Dla nich jesteś obcą osobą. Akceptują cię, bo wiedzą, że jesteś partnerką ich ojca. Jeżeli widzisz, że nie mają ochoty na bliższe kontakty z tobą, to odpuść. Z jakiej racji mają traktować cię jak matkę? Czemu tak koniecznie chciałaś uczestniczyć w wyjeździe jego córki? To był jej wyjazd i widocznie chciała go spędzić ze swoją najbliższą rodziną. Odnoszę wrażenie, że chciałabyś, byście w tym układzie wszyscy się kochali i było pięknie i kolorowo. W ludziach siedzi za dużo emocji, by było to możliwe. Jesteś zazdrosna o swojego męża, o to, że czasami dzieci są ważniejsze. Ale jego dzieci też są zazdrosne o tą samą osobę. Wbrew pozorom jest coś co was łączy. I powtórzę kolejny raz: nie porównuj swoich dzieci do dzieci męża. Twoje dzieci mają mamę na co dzień (przynajmniej tak to zrozumiałam), a jego dzieci muszą się zadowolić ochłapami. Wiesz, że to jest dla nich bardzo przykre? Że czasami jest to nawet bardzo upokarzające dla młodego człowieka? Pozdrawiam 32 Odpowiedź przez melisa74 2014-08-26 11:58:58 melisa74 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-26 Posty: 7 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicCzytając Twoją wypowiedź odnoszę wrażenie że "druga strona barykady" to pozycja córki nie mieszkającej z ojcem zazdrosnej o jego zycie z nową żoną. Ale może się mylę. Otóż fakt nastawiania dzieci przez matkę jest oczywisty są to obraźliwe esmsy- telefony do ich ojca i same dzieci mu o tym mówią, że mama powiedziała to czy tamto... Ja wiem ze nie jestem ich matką i nigdy w takiej pozycji nie chciałam się stawiać wręcz przeciwnie zawsze stawałam jako ich przyjaciel a o matce wyrażałąm się tylko pozytywnie, wysłuchiwałam ich zwierzeń rózniez tych dotyczących mamy i starałam się bronić jej kiedy córka miała o coś do mamy ze dzieci czasem chca być z rodzicem sam na sam - ale to można jakoś pogodzić z zyciem ze swoim partnerem. Ja przynajmniej się tak staram na codzień moje dzieci nie mają nie na wyłączność bo jest z nami mój mąż ale jak go nie ma to wtedy wykorzystuję ten moment na bycie z dziecmi sami. Natomiast nie odstawiam go na bok bo moje dziecko np tak sobie mojego męża mieszkają z matką tak jak moje ze mną więc mają jednego rodzica na c odzień. Moje dzieci też ojca mają okazyjnie raczej weekendowo, czasem w wakacje a jak ich nie chce do siebie brać to nikt nikogo nie oczernia. Po prostu tak bywa. Nie uważam ze jestem niedojrzała, ale jest to dla mnie problem ta sytuacja. Po prostu moim zdaniem mój mąż w obliczu swoich dzieci nie traktuje mnie z szacunkiem i uwagą. 33 Odpowiedź przez Iris7 2014-08-26 12:19:29 Iris7 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-08 Posty: 1,779 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicZgadza się, nie mieszkam z ojcem. Czy jestem zazdrosna? Chyba nie, z tą sytuacją mam styczność już od długiego czasu i zdążyłam się przyzwyczaić. Czasem jest mi po prostu bardzo przykro, gdy kolejny raz okazuje się, że "tym razem nie ma czasu". Przykra jest też świadomość, że gdy patrzę z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że byłam pionkiem w tej grze rozwądzących się i sięjących do siebie nienawiścią rodziców. Jeżeli chodzi o obrażanie ciebie przez matkę dzieci partnera, to nie jesteś w stanie nic z tym zrobić. Jakieś wspólne rozmowy i tym podobne akcje tylko nakręcą was wszystkich i będzie jeszcze gorzej. Piszesz, że twoje dzieci na co dzień nie mają cię na wyłączność, ale... mają chociaż trochę. To więcej niż wcale. Piszesz, że twoim zdaniem mąż nie traktuję cię przy swoich dzieciach poważnie, z szacunkiem. O tym musisz porozmawiać z nim. Jeżeli tak jest, to on powinien coś zmienić. Jeżeli on nie będzie cię traktował poważnie, to jego dzieci też nie będą. Odnoszę wrażenie, że obecny partner jest dla ciebie ważniejszy niż twoje dzieci, ale może się mylę. Nie potraktuj tego jako przytyk, to tylko takie moje spostrzeżenie. 34 Odpowiedź przez melisa74 2014-08-26 13:28:58 melisa74 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-26 Posty: 7 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicRozumiem Cię i Twoje stanowisko, staram się zrozumieć dzieci mojego męża - nie mam do nich żalu, złości czy jakiegoś złego nastawienia choć jest mi strasznie przykro kiedy są dla mnie tacy wrodzy. Żal mam do męża że tak a nie inaczej postępuje- on uważa że jest ok i kiedys to moze się zmieni. Co do mnie i moich dzieci to kocham je szalenie nie mniej niz męża ale nie pozwalam na manipulowanie swoimi uczuciami. Pewnie popełniam błędy ale staram się pogodzić potrzeby dzici i męża - to ja ponoszę koszty tych kompromisów a nie dzieci czy mąż. 35 Odpowiedź przez Oporanku 2014-08-30 09:35:35 Oporanku Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-30 Posty: 3 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Hej Lawenda, Bylam kiedys w takiej sytuacji, poznalam to uczucie nieprzyjemne. U mnie sprawa byla dosyc zlozona, bo po czasie skojarzylam, ze wlasciwie to moj partner wciaz przezywal rozpad rodziny, wciaz czul sie poraniony, i dlatego potrzebowal mnie do lagodzenia tego bolu. Z kolei dziecko oczywiscie tez jeszcze przezywalo koniec wakacji gdy musial wyjezdzac, przezywalo brak ojca kazdego dnia, przezywalo tez rozwod rodzicow. Ja bylam nowoscia w jego zyciu, ktos inny u boku jego ojca? Problem w tym, ze to rola obojga doroslych zadbac o relacje. On moze wariowac na punkcie dziecka, ale powinien miec rowniez miejsce dla Ciebie. Tak, zawsze moga chciec miec moment wylacznie dla siebie, przeciez im to dasz, moze nawet beda chcieli spedzic 3 dni pod namiotem, tylko ojciec z corka/synem. Tez mozna. Ale Ty jestes czescia ich zycia. Nie dodatkiem. Wg mnie to cala ta sytuacja nie jest spowodowana przyjazdami czy istnieniem dziecka, ale miejscem, jakie zajmujesz w zyciu partnera w ogole. Jesli partner jest gotowy na nowy zwiazek, jesli nowa kobieta jest dla niego wazna, nie bedzie w ogole dopuszczal do takich sytuacji. Dzieci sa zazdrosne, i maja do tego pelne prawo. Bo sa male, dopiero rosna, a przezyly traume rozwodu rodzicow. Ktos napisal, ze dziewczynka plakala bo nie mogla razem siedziec na kolanach, no pewnie, ze tak, bo poczula sie odrzucona. Bo w jej malej glowce to wyglada tak, ze jakas nowa kobieta, chocby ja lubila na co dzien, to i tak zabiera jej tatusia. I to trzeba dziecku wytlumaczyc. I zaraz potem tez wziac ja na kolana, powiedziec jej, ze wciaz jest wazna,etc etc. To jest na poczatku trudne, ale przez moment. Dzieci swietnie poradza sobie ze szczeroscia rodzica, wlasnie - szczerosc tu wazna jest, rowniez ta wobec partnera, czyli znow powtorze "jaka naprawde jest ta relacja, KIM jestes dla niego". Moze plastrem miodu na poranione serce? Moze nie...Sama musisz to wiedziec. Natomiast jesli wkracza zazdrosc, walka, miedzy taka trojke, to oprocz Ciebie, starac sie powinien przede wszystkim on, Lawenda. I masz racje, nie moze byc tak, ze jestes wazna w dni powszednie, a w weekendy odstawiona na bok. Ktos polecil Ci pomoc medyczna...Wiesz, moze to nie jest glupi pomysl. Tyle, ze ja mysle o jakis doradcach, psychoterapeutach, i to nie dlatego, ze z Toba cos nie tak, ale czasem kilka rozmow z takimi ludzmi pomaga wyprostowac sobie mysli i cala sytuacje. Moze sprobuj. Pozdrawiam! 36 Odpowiedź przez joanna maria k 2014-08-30 11:37:44 joanna maria k O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-01 Posty: 65 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzicNawet nie doczytałam do końca. Jak dla mnie, powinnaś się cieszyć, że kocha dziecko. Nie znoszę kobiet, które chcą być ponad dziećmi. 37 Odpowiedź przez Oporanku 2014-08-30 22:07:28 Oporanku Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-30 Posty: 3 Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic Mysle, ze tu chodzi o to, ze problemem nie jest to, ze kocha dziecko (co normalne jest), ale to, ze jest jakis emocjonalny problem miedzy Lawenda a tym partnerem. Mimo,ze na pierwszy rzut oka szuka sie istoty problemu miedzy ta trojka, czyli ona, on i dziecko, to naprawde zrodlem problemu jest relacja ona i on. Warto sie temu przyjzec blizej. Bo tez takie myslenie, ze wszystko jest super do weekendu z dzieckiem, albo do wakacji, to upraszczanie problemu. Zaloze sie, ze nie jest super. Tylko pewnie jeszcze tego nie widzi. Poza tym, zycie to nie tylko te dni gdy jestesmy sami, zycie to wszystkie dni i wszystko co nas dotyczy, czyli te weekendy, wakacje, jego dziecko, tez sa zyciem. Powodzenia! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Kilka prawd o posiadaniu trójki dzieci (z przymróżeniem oka). 1. Masz więcej dzieci niż rąk! Co bywa szczególnie problematyczne, gdy dzieci są w podobnym wieku. Każde z nich w tym samym momencie chce jeść, pić albo siusiu… 2. Najstarsze dziecko ma… najgorzej? Kiedy twoje najstarsze dziecko miało trzy lata, wydawało ci się, że jest naprawdę duże! Teraz najmłodszy maluch kończy trzy lata i w porównaniu z rodzeństwem wciąż jest malutki. Prawda jest taka, że od samego początku od starszego dziecka wymagasz przez to więcej, a najmłodsze rozpieszczasz… 3. Środkowe dziecko ma szanse zostać geniuszem! Pierwsze dziecko zawsze będzie najstarsze i najbardziej odpowiedzialne. Ostatnie dziecko, w twoich oczach wciąż jest małe, więc wymaga opieki. A środkowe? Jemu potrzeba odrobiny sprytu i kreatywności, by zdobyć uwagę dorosłych i wywalczyć sobie “pozycję” w rodzinie. To przekłada się na sukcesy w późniejszym życiu zawodowym. 4. Jesteście w mniejszości Jakby nie patrzeć w waszej rodzinie jest mniej dorosłych niż dzieci. Chyba, że jesteście w poligamicznym związku? 5. Przy trzecim dziecku życie jest potrójnie stresujące Trójka dzieci to zbyt wiele, by udało ci się zawsze działać wedle wcześniej ustalonego planu i ze wszystkim dawać radę. Nie jest to jednak na tyle dużo, by pozwolić wydarzeniom biec własnym torem. I choć czasem wydaje ci się, że rzeczywistość cię przerasta, wszystko ostatecznie jakoś się udaje. Lepiej lub gorzej… 6. Wszystko pomnóż razy 3! Rozwożenie do szkoły, przedszkoli, żłobka i na zajęcia dodatkowe. A także hałas, który robią dzieciaki… Szansa, że się wyśpisz też maleje trzykrotnie: najpierw dzieci jedzą w nocy, potem mają złe sny, a na koniec poważne rozterki nastolatków…. Przynajmniej jedno z trójki pewnie z jakiegoś powodu choć raz w nocy się obudzi. I tak co noc! 7. Wreszcie możesz kupić naprawdę duży samochód Trójka dzieci to powód, dla którego partnerka na pewno zgodzi się na zakup twojego wymarzonego SUVa. Odpowiednia ilość miejsca na kanapie z tyłu samochodu powinna być wystarczającym uzasadnieniem. 8. Gdzie się podziały moje pieniądze? Przy pierwszym dziecku założenie lokaty, by zbierać na start pierworodnego w dorosłość jest czymś naturalnym. Przy drugim dziecku jesteście już trochę mniej rozrzutni. Przy trójce rachunek w sklepie spożywczym zdaje się nie mieć końca, a zajęcia pozalekcyjne dobijają domowy budżet. Tylko czekać na sezon grypowy, gdy cała trójka będzie potrzebować lekarstw. Albo na trzy wizyty u ortodonty… A co z wakacjami? 9. Widzieliście pokój hotelowy dla 5 osób? Nawet jeśli zapłacisz za trzy dostawki i tak będzie ciasno… Nie mówiąc już o tym, ile to będzie kosztować. Na szczęście nie będziesz tego przeżywać tak bardzo, jak dopłaty za gigantyczny nadbagaż i opłaty za trzy bilety lotnicze. Na tym jednak chwilowo możesz oszczędzić. Miejmy nadzieję, że już niedługo, bo chyba wszyscy chętnie teraz byśmy przepłacili za odrobinę wakacji. 10. Jak znaleźć złoty środek? Problem pojawia się też przy wyborze programu w telewizji: najmłodsze chce Baby TV, starsze My Little Pony, a najstarsze Plotkarę. O tym, że wy chcieliście obejrzeć film naprawdę nie warto wspominać. Podobnie wspólne granie w planszówki czy na konsoli (dwa pady!) to czysta utopia… 11. Nieparzysta liczba to jednak problem Zawsze któreś dziecko będzie się czuło opuszczone: chociażby dlatego, że nie ma się do kogo przytulić. Rada? Może czas pomyśleć o czwartym? Wtedy nawet środkowe nie będzie samotne! Jest jeszcze jedna opcja: wysłać najstarsze dzieci na piżama party! Po kilku godzinach zaczniesz się zastanawiać, dlaczego kiedykolwiek myśleliście, że posiadanie dwójki dzieci jest trudne…
Wpis powstał przy współpracy z marką Pampers Gdy myślicie o ekstremalnych wyczynach z dzieckiem u boku to co wam przychodzi na myśl? Wyjazd z maluchem do egzotycznych krajów? Wyprawa na Giewont z niemowlakiem w nosidle i nogami w klapkach? Bo przyznam, że takie były moje pierwsze skojarzenia kiedy marka Pampers, dzięki której od lat czytacie artykuły na blogu, a moje dzieci mają suche pieluszki 😉 podrzuciła mi pomysł napisania o ekstremalnych wyzwaniach mojego rodzicielstwa. Pomyślałam sobie wtedy, że bez kitu takie rzeczy to do jakiś blogerów podróżniczych albo pokazujących swój super, wspaniały styl życia, a nie do mnie zwyczajnej kobiety ze zwyczajnymi dziećmi i kompletnie nieekscytującym trybem życia. A potem stwierdziłam, że odkąd Pierworodna poszła do szkoły to w sumie każdego wieczora mam wrażenie, że oto właśnie przeżyłam dzień ekstremalny i że część z was prosiła mnie o napisanie jak się żyje z trójką dzieci. No to czytajcie. – dzwoni budzik. Właściwie nie wiemy czemu dzwoni, bo dzwoni głównie sobie a muzom. My i tak już jesteśmy obudzeni, bo starszaki to ranne ptaszki. Zwykle o już są na nogach i zaśmiewają się do łez ze swoich opowieści. O ile oczywiście akurat się nie kłócą, bo kłócenie się o oddychanie tym samym powietrzem i w ogóle „ej, a ona/on mi” nigdy nie wychodzą z mody. To taka mała czarna wśród rodzeństwa – zresztą nie od parady nawet w badaniach zaobserwowana średnia ilość konfliktów na godzinę między rodzeństwem robi wrażenie. Szczęśliwie są już tak duzi, że już nie musimy wstawać razem z nimi, więc nawet jak tam coś się chichrają za ścianą my możemy jeszcze się polenić do tej 6, kiedy to wstać trzeba i gadania nie ma. Wirgiliusz idzie ogarniać się do pracy, a ja wyruszam poszukać siebie, a potem zrobić śniadanie. Wiking jeszcze śpi. To nasze pierwsze dziecko śpioch, który nawet jak się obudzi to nie zrywa się od razu na równe nogi, tylko woli poleżeć i się polenić. To jest niesamowite, bo po dwójce skrajnie różnych dzieci byłam pewna, że mnie już nic nie zaskoczy w rodzicielstwie, a tu proszę jak zwykle okazało się, że o dzieciach nie wiem niczego. – słyszę z góry „mamooooo Wiking się obudził” i myślę sobie akurat SIĘ obudził, wy go obudziliście swoimi rechotem! Idę więc do niego żeby mógł się jeszcze potulić i wyleżeć, ale jednocześnie namawiam na wstanie, bo jak nie to znowu będziemy robić wszystko w biegu. Po 10 minutach młody człowiek łaskawie zgadza się na odkopanie z ciepłej kołderki i udanie się „na dół” celem „mniam”. Ale najpierw trzeba go przewinąć. Na szczęście mogę to zrobić dopiero jak panicz się obudzi – bez rozbudzania go w środku nocy, bo dzięki warstwie chłonnych mikroperełek Pampers niezawodnie wytrzymuje calutkie noce, a nowa odsłona Pampers Active Baby ma także dwa razy mocniejszą osłonkę wokół nogawek dla lepszej ochrony przed przeciekaniem co jest ważne szczególnie u dzieci, które w nocy się dużo wiercą. Czytaj Wikinga. – cała banda zbiera się na śniadanie i jak zawsze przypomina mi się ten mem z bardzo starszą panią, z bardzo rozanieloną miną i podpisem „ja w wieku 98 lat gdy przypominam sobie ten jeden dzień kiedy wszystkie moje dzieci były zadowolone z tego co im dałam do jedzenia”. Cóż u mnie ten dzień się jeszcze nie zdarzył. Bo ten kocha owsiankę, ten omlet, a ta uznaje tylko kanapki. Ja lubię herbatę – bez herbaty nie ma śniadania, to co będzie do jedzenia to sprawa absolutnie drugorzędna. – zaczynamy czuć presję czasu. Połowa dzieci jeszcze przeżuwa, wszystkie są nadal w piżamach, a za 30 minut wszyscy powinni być gotowi do wyjścia. Dlatego jak co rano robimy w tym momencie jedyną racjonalną rzecz, czyli PANIKUJEMY. Starsze dzieci biegną się ogarniać, ja lecę robić drugie śniadanie dla uczennicy i prowiant dla Wikinga. Wiking przy okazji trzyma mnie za nogę i ciągnie tam gdzie akurat nie mogę iść. – „mamooooooooooooo” – rozlega się na pół dzielnicy – „gdzie jest teczka z robotyki?!”. „Nie wiem” – odpowiadam najuprzejmiej jak potrafię i kontynuuję robienie drugiego śniadania, a także zażartą walkę z Wikingiem o prawa własności do mojej nogi. Walkę toczę też z pokusą wejścia w tryb #KlasycznaMatka, czyli powiedzeniem czegoś w stylu „a nie mówiłam, że trzeba sobie przygotować wszystko wieczorem?”. – słyszę tupanie na schodach i po chwili do kuchni wpada jedna z moich latorośli, nadal w piżamie, nadal kompletnie niegotowa do wyjścia gdziekolwiek – „nie uwierzysz gdzie była” – krzyczy dziecina cała radosna i pełna niedowierzania. No gdzież być mogła myślę sobie – w koszu na pranie, w szafce łazienkowej, w pudle z pluszakami? Otóż nie – „mamo ona była tam gdzie być powinna – w szafce na rzeczy z robotyki”. Cóż, to faktycznie zaskakujące, w naszym domu jakaś rzecz była tam gdzie być powinna! Niesłychane! Też bym szybciej uznała, że w koszu na pranie. – uff jakimś cudem jesteśmy gotowi, no prawie, bo na bank, ktoś czegoś zapomniał i zaczyna szukać tego w popłochu. Tym razem chodzi o klucze. W końcu są. Możemy wyjść. Znaczy oni mogą – jedno do pracy, drugie do szkoły, trzecie do przedszkola, a czwarte do babci. Ja zostaje w progu nadal w piżamie i nadal na boso – takie urok pracy z domu. – rozpoczyna się mój czas na pracę czytaj bolesne podejmowanie decyzji pracować czy „coś ogarnąć w tym domu, bo przecież tak się nie da żyć”. Praca z domu ma swoje minusy. Godzinna „koniec pracy na tę chwilę” – to kiedy wypada zależy od tego ile mam akurat pracy – ale niezależnie od tego jaką godzinę w danym dniu pokaże zegarek, to jest to ten moment, w którym rozpoczynam rajd po dzieci. Na nogach rajd, bo nie chcę dokładać swojej samochodowej cegiełki do zanieczyszczenia powietrza. Poza tym te wszystkie kilometry, które robię do i z placówek, razem z tym wszystkim z czym się to wiąże, czyli targaniem tornistra, zakupów, zabawek, a także pchaniem wózka wypchanego rosłym człowiekiem lat jeden i pół oraz jego tobołami to mój fitness i moje ćwiczenia. Nie muszę bowiem chodzić na siłownie, bo chodzę po dzieci! Polecam – całoroczny karnet kosztuje 0 zł. Sprawę odbioru dzieci utrudnia nieco fakt, że przedszkole i szkoła są w tak bardzo przeciwnych kierunkach, że bardziej się nie da, ale szczęśliwie bardzo często jedna z babć mi pomaga to znaczy odbiera jedno z dzieci, a ja je tylko przejmuje gdzieś w drodze. Piszę o tym, bo czasem słyszę pytania o to jak ja sobie radzę z ogarnianiem trójki. Otóż radzę sobie w dużej mierze dzięki pomocy bliskich. Bo wiecie – czasem kiedy podziwiacie innych, że tak ogarniają, to pewnie nawet nie macie świadomości ile ogarniają dzięki pomocy. Oczywiście na pewno są tacy co ogarniają wszystko sami i w ogóle są mistrzami organizacji i życia rodzinnego, ale to na pewno nie ja. W każdym razie droga do domu nie jest krótka, a dodatkowo urozmaicamy ją czy to zakupami czy to zatrzymywaniem się na placu zabaw tudzież budowy celem podglądania koparki. Lubię jednak tę naszą długą drogę, bo wtedy jesteśmy skoncentrowani tylko na sobie i nie ma żadnych „przeszkadzaczy” więc mogę szczegółowo wypytać jak minął im dzień i pogadać o wszystkim, także kwiatkach w rodzaju: – A Kacper mówił, że jego rodzice też kupują Skodę. – Ale jak to też synu, przecież my nie kupujemy Skody? – No jak to nie, przecież kupujesz zawsze Skodę Oczyszczoną do ciasta! – … W końcu jednak docieramy do domu. Zwykle nie na długo, bo moje nadgorliwe starszaki potrzebują szofera, który ich podrzuci na zajęcia dodatkowe – i możecie mi wierzyć, to oni na nie nalegają, nie ja. Ja bym wolała nigdzie nie jeździć tylko siedzieć w domu i jeść ciastki, no ale oni mają zupełnie inną wizję wolnego popołudnia. Ich wizja prowadzi do tego, że przez 5 dni w tygodniu jedno z nas musi być szoferem. Słowo daję jak widzę artykuły o biednych dzieciach, które przez ambicje rodziców nie mają wolnego czasu to mi skręca trzewia. Bo o biednych rodzicach, którzy nie mają wolnego czasu przez ambicje dzieci to już nikt nie pomyśli! Nikt! A to przecież oni stoją na tych korytarzach i się nudzą – dzieci natomiast (przynajmniej nasze) się wybornie bawią. Tak to mniej więcej wygląda w dni „zwykłe”, ale przy trójce dzieci dość lawinowo rośnie prawdopodobieństwo, że nie będzie „zwyczajnie”, bo ktoś się rozchoruje, ktoś ma turniej, umówił się z koleżankami, w ostatniej chwili przypomniał sobie, że koniecznie na jutro musi mieć akcesoria dostępne w jednym sklepie w całym kraju albo ktoś sobie postanowił coś złamać. Ot obojczyk na przykład – jak Wiking ostatnio. I wtedy przestaje być zwyczajnie, a zaczyna być naprawdę ekstremalnie. Bo na przykład trzeba pójść na kontrolę do chirurga i spędzić z półtorarocznym dzieckiem, które ma jedną rękę i większą część tułowia unieruchomione opatrunkiem gipsowym, godziny na oczekiwaniu pod gabinetem. Tak, tak moi mili dobrze przeczytaliście – cztery i pół godziny. System bowiem działa tak, że wszyscy przychodzą na jedną godzinę, a potem przyjęcia są na zasadzie kto pierwszy ten lepszy, więc żeby oszukać system przychodzisz pół godziny przed otwarciem, ale okazuje się, że inni są lepsi w oszukiwaniu systemu i kiedy z dumą ze swego sprytu wymalowaną na licu wkraczasz do rejestracji to mina ci z miejsca rzednie, bo okazuje się, że przybyłeś tu jako osoba nr 43. Cóż – peszek! Ale co mi tam – ja mam nie dać rady? Pewnie, że dam – młody człowiek również. Przez te ponad 4 godziny zrobimy po szpitalnych korytarzach dystans maratonu (elastyczne boczki w pieluszce pomagają!), a kiedy w końcu o uda nam się opuścić ten milusi przybytek zdrowia – przemyka mi przez myśl „uff koniec wyzwań na dziś”. Okazuje się jednak, że myślenie to nie zawsze jest dobry pomysł, bo kiedy docieram z młodym do domu (starsi jeszcze u babci – tata po nich pojechał)… to nie możemy do niego wejść. Nasza najwyraźniej wybitnie wrażliwa na aurę furtka postanowiła sobie zamarznąć. Tak po prostu – bo mogła. A jak mogła to wzięła i zamarzła i nie da się otworzyć. Mamy więc do wyboru albo ogrzewać ją ciepłym oddechem i w międzyczasie marznąć albo… no właśnie. Przechodziliście kiedyś przez płot z zagipsowanym dzieckiem pod pachą? Cóż, ja już tak… 😉 Ha, chyba nawet Pampers nie spodziewał się tak ekstremalnego wyzwania! I nie, to nie jest historia wymyślona na potrzeby wpisu. Wszystko co przeczytaliście zdarzyło się naprawdę. Bo tak to już z dziećmi jest, że nawet zwykły, wydawałoby się nudny dzień, może stać się wyzwaniem, zmieniać z minuty na minutę i być tak wymagający, i emocjonalnie, i fizycznie, że wieczorem mamy ochotę paść jak dłudzy. W każdym razie ja przy mojej trójce mam tak często. Ale być może to dlatego, że jestem już w tym wieku, że często mnie „łupie w kręgosłupie” 😉 Zanim jednak padnę jak długa, to czeka nas jeszcze najmilsza część dnia – zasypanie. Miła, bo daje świadomość, że za chwilę mamy „wolne”, ale też miła, bo w gruncie rzeczy to są fajne chwile. To czytanie książek (nawet jeśli po raz 3192189 tej samej), to przytulanie. Ta świadomość, że przetrwaliśmy kolejny dzień. Jesteśmy razem, zdrowi, mamy gdzie mieszkać, w co się ubrać i co jeść. Mamy siebie. Tak przecież wygląda szczęście. Choć przyznaje, że kiedyś wyobrażałam sobie, że ma jednak nieco mniejsze wory pod oczami 😉
trojka dzieci jak sobie radzic